Zamknij

Zaraziła się koronawirusem i w śpiączce urodziła dziecko. Media: to cud

29.04.2020 16:42
Adriana Torres
fot. Facebook.com/NYU Winthrop Hospital

Mieszkanka Nowego Jorku Adriana Torres była zaledwie siódmym miesiącu ciąży, kiedy trafiła do szpitala z objawami koronawirusa. Ze względu na problemy z oddychaniem kobietę wprowadzono w stan śpiączki farmakologicznej. Wtedy urodziła córkę. Media piszą o prawdziwym cudzie.

Torres głosiła się do szpitala 5 kwietnia. Skarżyła się na uporczywy kaszel i nie mogła oddychać. Ze względu na ciążę lekarze podjęli decyzję o podłączeniu kobiety do respiratora i wprowadzeniu w stan śpiączki farmakologicznej. 8 kwietnia zdecydowano o porodzie.

Zobacz także

Przeprowadzono cesarskie cięcie, aby zmniejszyć zapotrzebowanie na tlen

- mówiła dr Patricia Rekawek, cytowana przez portal ibtimes.com.

Na świat przyszła zdrowa dziewczynka, Leah. Wcześniak ważył nieco ponad kilogram. Na razie przebywa w inkubatorze.

Niespodzianka z okazji urodzin

Dwa dni później, w dniu swoich 41. urodzin, Adriana obudziła się. „Byłam bardzo zdezorientowana” - mówiła w rozmowie z "New York Post".

Nie wiedziałam, gdzie jestem. Pokazali mi zdjęcia mojej rodziny i mojej córki

- dodała.

Amerykanka musiała odczekać tydzień, zanim mogła wziąć swoje dziecko na ręce. Dziewczynkę przebadano na obecność koronawiusa, na szczęście uzyskała wynik ujemny. Kobieta, która została wysłana do domu na kwarantannę, mówi o smutku i cudzie jednocześnie.

Zobaczenie jej było najlepszą rzeczą, jaka mogła się wydarzyć w tym momencie. To było najlepsze lekarstwo, jakiego potrzebowałam

- podsumowała mieszkanka Nowego Jorku.

Zobacz także

RadioZET.pl/Nypost.com/ibtimes.com