Zamknij

Tragedia podczas lekcji online. Nie żyje 11-letnie dziecko

05.12.2020 18:25
Zdjęcie ilustracyjne
fot. Anna Golaszewska/East News

Nie żyje 11-letnie dziecko. Chłopiec postrzelił się w trakcie lekcji online – donosi "Daily Mail". Do niewyobrażalnej tragedii doszło w hrabstwie San Joaquin w Kalifornii.

Nie żyje 11-letnie dziecko. Jak informuje amerykański "Daily Mail", dramat miał miejsce w San Joaquin w Kalifornii (USA). Chłopiec postrzelił się podczas lekcji online. W trakcie zajęć dziecko wyłączyło kamerę i mikrofon, więc nauczyciel ani uczniowie nie byli świadkami tragedii.

Zobacz także

Jak podaje portal, dźwięk wystrzału z broni usłyszała siostra 11-latka. Dziewczynka również miała lekcję online w innym pomieszczeniu domu. Siostra chłopca przybiegła do jego pokoju, gdzie zastała go ciężko rannego. Natychmiast poprosiła o pomoc sąsiadów, o tragicznym zajściu poinformowała również swojego nauczyciela.

Tragedia podczas lekcji online. Nie żyje 11-letnie dziecko

Sąsiad dziewczynki i nauczyciel zawiadomili pogotowie i policję. 11-letni chłopiec został przetransportowany do szpitala. Rany, które sam sobie zadał okazały się jednak bardzo poważne. Dziecko zmarło. Z doniesieniami dotyczącymi samobójstwa dziecka nie zgadzają się jego zrozpaczeni najbliżsi. "Daily Mail" powołuje się na relację wujka zmarłego chłopca, Luisa Llanos. Jego zdaniem 11-latek padł ofiarą tragicznego wypadku, nie miał natomiast myśli samobójczych i nigdy nie chciał zrobić sobie krzywdy. Nie komentuje sprawy jednak szczegółowo. "Był cudownym dzieckiem, pełnym życia i radości. Był najgrzeczniejszym i najsłodszym chłopcem, jakiego kiedykolwiek miałem zaszczyt nazywać moim siostrzeńcem! (...) Nie miał myśli samobójczych! Ten młody człowiek był aniołem, którego mieliśmy zaszczyt poznać!" – napisał mężczyzna na Facebooku.

Kondolencje rodzinie 11-latka złożył również szeryf hrabstwa San Joaquin. Na stronie internetowej instytucji opublikowany został w komunikat, w którym podkreślono wyrazy współczucia dla wszystkich, którzy cierpią z powodu nagłej śmierci chłopca. Na temat tragedii głos zabrał również wicedyrektor szkoły Woodbridge Elementary, do której uczęszczało dziecko. Paul Warren stwierdził, że odkąd wybuchła pandemia koronawirusa daje się zauważyć wśród uczniów ogólny spadek formy psychicznej, pogorszone samopoczucie i różnego rodzaju problemy natury emocjonalnej. "Myślimy o rodzinie i wszystkich, których dotknęło to tragiczne wydarzenie" – napisano w komunikacie szeryfa hrabstwa San Joaquin.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Daily Mail