Zamknij

Koronawirus w skrzydełkach z kurczaka. Pracownicy skierowani na testy

13.08.2020 19:53
Zdjęcie ilustracyjne
fot. gu min/Shutterstock

Koronawirus w mrożonych skrzydełkach z kurczaka. Wszyscy pracownicy, którzy mieli kontakt z mięsem, zostali przebadani pod kątem zakażenia SARS-CoV-2. Jak się okazuje, zakażony towar przybył z Brazylii.

Koronawirus w mrożonych skrzydełkach z kurczaka. O sprawie donoszą zagraniczne media, m.in. CNN i CBS News. Mięso trafiło do chińskiego miasta Shenzhen z Brazylii, o czym lokalne władze poinformowały w czwartek 13 sierpnia. Jak czytamy cały personel, który miał kontakt z zakażonymi produktami, poddano testom na koronawirusa. Towar zainfekowany SARS-CoV-2 został natomiast odseparowany i wycofany ze sprzedaży.

Testy były częścią rutynowo przeprowadzanych badań importowanej żywności, a władze medyczne natychmiast wszczęły śledztwo, dotarły do wszystkich osób, które miały kontakt z towarem i przeprowadziły u nich testy na koronawirusa - dodano w oświadczeniu. Według lokalnych władz badanie wykazało, że nikt nie został zakażony

- czytamy w komunikacie Polskiej Agencji Prasowej

Zobacz także

To jednak nie wszystko. Zagraniczne portale informują również o tym, że w środę do Chin przetransportowano również krewetki zakażone SARS-CoV-2. Towar pochodził z Ekwadoru. Ponadto zakażenie wirusem z Wuhan odnotowano również w przypadku kilku innych produktów, które przybyły do Chin. Przypadki te miały miejsce m.in. w mieście Yantai – podaje CBS News.

Koronawirus w mrożonkach. Czy człowiek może się zakazić?

Według lokalnych mediów, od lipca odnotowano siedem takich przypadków w różnych miastach Chin. Wszystkie dotyczyły opakowań mrożonych owoców morza.

Chińskie władze kilkakrotnie zwracały się do obywateli z apelem o zachowanie ostrożności przy kupowaniu importowanego mięsa i owoców morza - relacjonuje amerykańska stacja. Zauważa, że w mediach społecznościowych pojawiły się nawoływania do zakazania importu do Chin wszystkich mrożonek.

Zobacz także

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreśla, że możliwość zainfekowania się człowieka wirusem SARS-CoV-2 przez kontakt z zakażoną żywnością jest "wysoce nieprawdopodobna". Organizacja zaznacza, że koronawirus rozprzestrzenia się wśród ludzi głównie droga kropelkową, najczęściej podczas kaszlu, kichania i rozmowy.

Nie ma dowodów na to, by wirusy powodujące choroby układu oddechowego przenosiły się poprzez jedzenie lub jego opakowanie. Koronawirus nie może reprodukować się w jedzeniu, by to zrobić potrzebuje żywiciela w postaci człowieka lub zwierzęcia

 - brzmi stanowisko WHO.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

 

 

RadioZET.pl/CNN/CBS News/globalnews.ca/PAP