Zamknij

Nowe dane o szkołach walczących z koronawirusem. MEN podało liczby

14.09.2020 17:00
koronawirus - pusta klasa
fot. MAREK MALISZEWSKI/REPORTER

Ze względu na wykrycie koronawirusa u uczniów czy nauczycieli kolejne polskie szkoły przechodzą ze standardowego trybu nauki na ten mniej standardowy - mieszany lub całkowicie zdalny. Jak sytuacja wygląda po kilkunastu dniach od rozpoczęcia roku szkolnego? MEN przedstawiło właśnie nowe dane.

Koronawirus wciąż jest sporym zmartwieniem w szkołach. Choć rok szkolny 2020/2021 dopiero się zaczął, pojedyncze placówki już wróciły do nauczania zdalnego, inne pracują w trybie mieszanym. Przypomnijmy, że 1 września szkoły wróciły do tradycyjnego modelu nauczania, a  Ministerstwo Edukacji Narodowej stworzyło dla dyrektorów specjalne „covidowe” wytyczne, a nawet oficjalnie wprowadziło możliwość skrócenia lekcji do 30 minut (co jednak nie dotyczy wszystkich zajęć). Wytyczne MEN od początku były krytykowane przez ZNP. Związkowcy twierdzili, że resort w rzeczywistości nie przygotował szkół na zderzenie z epidemią, a wytyczne nie są precyzyjne i służą jedynie przerzuceniu odpowiedzialności za bezpieczeństwo uczniów na szkoły i samorządy.

Minęło kilkanaście dni nauki, a w szkołach potwierdzane są kolejne przypadki zakażeń wśród uczniów i nauczycieli. Podczas gdy jedne placówki wracają do nauki w standardowej formie, inne muszą z niej rezygnować. Z danych przekazanych w poniedziałek przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, a sporządzonych na podstawie informacji uzyskanych od kuratoriów oświaty, wynika, że tego dnia w trybie mieszanym pracowały 134 placówki, a 43 w trybie zdalnym.

Zobacz także

Funkcjonowanie przedszkoli, szkół i placówek oświatowych – stan na 14 września:

  • 48 308 – tryb stacjonarny (99,64 proc. wszystkich)
  • 134 – tryb mieszany (tj. 0,28 proc. wszystkich)
  • 43 – tryb zdalny (tj. 0,09 proc. wszystkich)

MEN podkreśla, że sytuacja wcale nie jest zła, bo przecież stacjonarnie pracuje prawie 100 proc. szkół. Faktycznie sytuacja w ubiegłym tygodniu różniła się nieznacznie, ale śledząc dane dzień po dniu, widać, że szkół przechodzących na tryb zdalny lub mieszany systematycznie przybywa. W piątek po południu MEN podawało, że w trybie mieszanym pracowały 124 placówki, a 50 w trybie zdalnym. W czwartek było to 100 szkół w trybie mieszanym i 51 w trybie zdalnym, w środę - 87 w trybie mieszanym, 45 w trybie zdalnym.

Jeszcze w zeszłym tygodniu, podczas czwartkowej konferencji prasowej, szef MEN Dariusz Piontkowski podkreślał, że o ile w pierwszych dniach nowego roku szkolnego spośród szkół, które przechodziły na inną formę pracy, większość przechodziła na całkowitą naukę na odległość, o tyle teraz więcej jest szkół, które stosują system mieszany. - Wydaje się, że jest to dobre rozwiązanie, ponieważ pozostali uczniowie mogą korzystać z bezpośredniego kontaktu z nauczycielami. Z tego, co widzimy, jest to wynik działania inspekcji sanitarnej, która nie poddaje się emocjom, prowadzi dochodzenie epidemiologiczne i na podstawie obiektywnych danych decyduje, czy cała placówka, czy tylko jej fragment powinien przejść na nauczanie zdalne - mówił Piontkowski.

Zobacz także

RadioZET.pl/MEN