Zamknij

Luzowanie obostrzeń we Francji. Tłumy nad Sekwaną musiała rozpraszać policja

Magdalena Barszczak
13.05.2020 16:38
tłumy nad Sekwaną
4 Zobacz galerię
fot. FRANCOIS GUILLOT/AFP/East News

Już pierwszego dnia luzowania obostrzeń we Francji doszło do interwencji policji. Paryżanie skorzystali z ładnej pogody i tłumnie podążyli nad Sekwanę. Grupki osób niezachowujące społecznego dystansu gromadziły się także w innych punktach miasta, często bez maseczek.

  • Od poniedziałku Francja luzuje obostrzenia związane z epidemią koronawirusa.
  • Zniesiono zakaz przemieszczania się, a w spotkaniach może uczestniczyć do 10 osób.
  • Grupy paryżan tłumnie skorzystały ze zniesienia kwarantanny i tłoczyły się w ulubionych miejscach w mieście. Musiała je rozpraszać policja.
  • W poniedziałek zakazano spożywania alkoholu na terenach położonych wzdłuż kanału i na brzegach Sekwany.

Paryskie ulice znów tętnią życiem. Francja pod poniedziałku zniosła część ograniczeń wynikających z pandemii koronawirusa. Przywrócono m.in. swobodę przemieszczania się. Otwarte są plaże, wznowiony jest dostęp do jezior, a spotkania mogą odbywać się w grupach do 10 osób.

Ładna pogoda zachęciła tęskniących za wolnością mieszkańców Paryża do wyjścia z domu. Tłumy ludzi pojawiły się m.in. na wzgórzu Montmartre oraz na bulwarach Sekwany. Grupy musiała rozpraszać policja.

"Pierwszego dnia zakończenia kwarantanny we Francji tłumy paryżan spacerowały wzdłuż kanału Saint-Martin we wschodniej części Paryża, w większości bez masek i utrzymując niewielki dystans społeczny. Interweniowała policja" - napisał na Twitterze komentator francuskiej telewizji France24 Douglas Herbert.

Francuzi tłumnie wyszli na ulice

Po ewakuacji brzegów kanału Saint-Martin, policja musiała ponownie rozproszyć tłum we wtorek wieczorem na dziedzińcu i schodach bazyliki Sacre-Coeur na wzgórzu Montmartre.

Swobodne podejście Francuzów do zachowywania dystansu społecznego skłoniło ministra spraw wewnętrznych Christophe’a Castanera do ostrzejszych kroków. W poniedziałek wieczorem zdecydowano o zakazie spożywania alkoholu na terenach położonych wzdłuż kanału i na brzegach Sekwany.

To nie przeszkodziło jednak mieszkańcom cieszyć się degustacją trunków. Część paryżan, aby napić się drinka, przeniosła się na wzgórze Montmartre.

Zobacz także

Paryżanie apelują o otwarcie parków

„Większość z tych osób nie naruszyła kwarantanny” – bronił mieszkańców stolicy wicemer Paryża Emmanuel Gregoire w stacji radiowej Franceinfo w środę. Gregoire podkreślał jednak, że nie jest pożądane, aby wszyscy paryżanie decydowali się jeździć w to samo miejsce i spędzać wspólnie czas w tłumie.

Mer stolicy Anne Hidalgo ponowiła w środę apel do ministra zdrowia Oliviera Verana o otwarcie parków, aby „umożliwić paryżanom złapanie oddechu oraz rozproszyć tłumy ludzi stłoczonych na ulicach”.

Od poniedziałku pracować mogą również wszystkie placówki handlowe. Zakaz otwierania sklepów innych niż spożywcze i apteki trwał prawie dwa miesiące. We wtorek na handlowej ulicy Belleville w XIX dzielnicy Paryża panował od dawna niewidziany ruch.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/leparisien.fr/Twitter