Zamknij

Zakażeni turyści pozwali Tyrol. To stamtąd zawlekli wirusa do swoich krajów

Magdalena Barszczak
30.04.2020 15:49
Tyrol
fot. JOHANN GRODER/AFP/East News

Turyści domagają się odszkodowania od władz austriackiego Tyrolu w związku z "narażeniem ludzi na zakażenie groźną chorobą". Posądzają oficjeli o zaniedbania w początkowej fazie epidemii koronawirusa. Jak informuje "The Financial Times", suma odszkodowań może sięgnąć 5 mln euro.

Pozew zbiorowy przygotowało ok. 5 tys. turystów, głównie z Niemiec. Osoby te na początku marca wypoczywały w narciarskim kurorcie Ischgl - jednym z pierwszych ognisk epidemii. To właśnie w tym ośrodku, jak donosiła niemiecka prasa, mieli się zarazić obywatele Niemiec, Islandii, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Danii i Irlandii.

Zobacz także

Władze Tyrolu oskarżane są o to, że mimo zagrożenia nie zamknęły dostatecznie szybko wszelkich atrakcji. Organizator pozwu, szef Austriackiego Stowarzyszenia Ochrony Konsumentów (VSV) Peter Kolba, cytowany przez „Financial Times”, uważa, że nie ostrzeżono turystów w porę. Nie chcąc tracić utargu, hotele i bary zamykano zbyt późno.

Austriackie Stowarzyszenie Ochrony Konsumentów złożyło do prokuratury zawiadomienie i oskarżyło samorząd Tyrolu o "narażenie ludzi na zakażenie chorobami zakaźnymi". Skontaktowało się również z turystami, którzy na początku marca przebywali w Ischgl i poinformowało ich o możliwości dochodzenia odszkodowań.

Zobacz także

"Pozwolono, by wirus rozprzestrzenił się w całej Europie"

W ciągu pięciu dni na apel odpowiedziało ok. 2,5 tys. osób zakażonych koronawirusem, z czego 80 proc. to Niemcy. Potem zgłaszali się kolejni, a obecnie jest ich już ok. 5 tys.

W Ischgl koronawirusem zaraził się m.in. Ludger Görg, Niemiec, który przebywał w tam marcu. On także zamierza dołączyć do pozwu zbiorowego przeciwko tyrolskim władzom. W rozmowie z "Financial Times" mówi o chciwości i arogancji ludzi.

Biuro starosty Tyrolu Guenthera Plattera tłumaczy, że regionalne władze skontaktowały się z lekarzem w Ischgl natychmiast po tym, gdy dostały sygnał z Islandii, gdzie 5 marca odkryto pierwsze zakażenie u 15 osób, powracających z Ischgl. Tyrolscy urzędnicy próbowali następnie ustalić, w których hotelach przebywali islandzcy turyści i stwierdzili, że żaden z gości ani pracowników tych hoteli nie zgłosił lekarzowi żadnych objawów grypopodobnych.

Zobacz także

Cała dolina Paznaun została poddana kwarantannie 13 marca. 18 marca miejscowe władze wydały nakaz kwarantanny dla wszystkich 279 gmin w Tyrolu

- zaznaczył Platter.

Peter Kolba podważa to tłumaczenie i zarzuca władzom opieszałość i ignorancję. "Wszystkie zarażone osoby powinny być zlokalizowane i poddane kwarantannie. Zamiast tego pozwolono turystom wyjechać do ich rodzinnych krajów i w ten sposób wirus rozprzestrzenił się w całej Europie" - ocenił.

Zobacz także

RadioZET.pl/"Financial Times"/PAP