Zamknij

"Przekroczyliśmy próg kwarantanny narodowej". 19-latek o błędach w raportach MZ

25.11.2020 07:27
Błędy w raportach MZ, przekroczyliśmy próg kwarantanny narodowej
fot. Piotr Molecki/East News, screen Twitter

Od wtorku, 24 listopada, Ministerstwo Zdrowia prowadzi szczegółowe statystyki dotyczące epidemii koronawirusa na rządowej stronie gov.pl. Do zmian doszło po ujawnieniu, że służby nie policzyły 22 tysięcy testów pozytywnych. 19-letni analityk pasjonat Michał Rogalski powiedział, że był w listopadzie dzień, w którym przekroczyliśmy próg zakażeń, po którym władze powinny wprowadzić kwarantannę narodową.

Ministerstwo Zdrowia będzie gromadziło informacje dotyczące zakażeń koronawirusem i zgonów na Covid-19 na stronie rządowej. Będą one spływały w sposób elektroniczny, z pominięciem powiatowych sanepidów.

Do zmian doszło po wykryciu nieprawidłowości w raportowaniu. Jako pierwszy zwrócił na nie uwagę 19-letni Michał Rogalski, zajmujący się epidemicznymi statystykami od marca. W kontekście ryzyka wprowadzenia pełnego lockdownu stwierdził wręcz:

Wypunktował błędy w raportach o koronawirusie. "Przekroczyliśmy prób kwarantanny narodowej"

- Kiedy zacząłem podliczać wczoraj wszystkie zebrane dane powiatowe, okazało się, że przekroczyliśmy próg kwarantanny narodowej. Wyznaczony wskaźnik dla tego progu to 70 (liczba zakażeń na 100 tysięcy obywateli RP, przyp.), a 11 listopada przekroczyliśmy 71,5 – powiedział Onetowi 19-latek.

Zobacz także

Analizujący dane Rogalski wspomniał, że różnice w raportach pojawiały się już od jakiegoś czasu.- Najpierw było to 200 zakażeń, następnie różnica wzrosła do 500, dalej do 1000 - wyjaśnia.

- I to nagle, z dnia na dzień. Było jasne, że oficjalnie podawano mniej zakażeń, niż my mieliśmy w rzeczywistości. Po nagłośnieniu tematu okazało się, że rzeczywiście mamy do czynienia z ogromnymi nieprawidłowościami – relacjonował 19-latek.

Zobacz także

W bilansie koronawirusowym z 24 listopada MZ doliczyło „zgubione” 22 tysiące wyników. Zarówno MZ jak i GIS oceniły, że nie miało to wypływu na ocenę sytuacji epidemiologicznej w kraju.

Młody analityk czuje się wprost upokorzony taką reakcją władz. - Projekt miał pomóc, wesprzeć walkę z koronawirusem. To jest skandal. Teraz natomiast mamy prawo oczekiwać rzetelnej informacji, rzetelnych danych - kwituje Rogalski.

RadioZET.pl/Onet.pl