Ścisk w samolocie podczas epidemii. Pasażerowie oskarżają linie lotnicze

12.05.2020 14:28
samolot z Madrytu na Wyspy Kanaryjskie
fot. Twitter.com

Brak wymaganego 2-metrowego dystansu, awantura, przepychanki przy pakowaniu bagaży - gdyby nie data, można by pomyśleć, że lot z Madrytu na Gran Canarię odbył się jeszcze przed pandemią. Pasażerowie oskarżają linie lotnicze Iberia Express o narażenie na zakażenie koronawirusem. "Maszyna spełniała wszystkie niezbędne wymogi bezpieczeństwa" - odpowiada przewoźnik.

Ze względu na szalejącą w Europie epidemię koronawirusa loty w Hiszpanii są obwarowane wieloma obostrzeniami. Pasażerowie muszą zachowywać co najmniej 2-metrową odległość od siebie, a połowa miejsc musi pozostać pusta.

Lot z Madrytu na Wyspy Kanaryjskie wyglądał natomiast, jakby na pokładzie nikt o pandemii nie słyszał. Zdenerwowani pasażerowie dziwili się i dawali upust swoim emocjom w mediach społecznościowych.

Zobacz także

Tłok w samolocie w czasie epidemii koronawirusa. "To skandal"

"Gdzie jest bezpieczna odległość? Samolot jest prawie całkowicie pełny, a między pasażerami nie ma pustych miejsc. To skandal" - pisał jeden z podróżnych Efrén Hernández.

Na Twitterze, jeszcze przed wystartowaniem maszyny, zaroiło się od zdjęć i filmów. Widać na nich, że na pokładzie panował tłok, a pasażerowie nie zachowywali dwumetrowego dystansu.

Część osób w samolocie zaczęła się kłócić z personelem pokładowym, domagając się wprowadzenia zasad bezpieczeństwa. Jedna z osób nalegała na wezwanie policji.

"Pilot zaoferował nam, że osoby, które nie chcą lecieć, mogą opuścić pokład" - napisał inny z podróżnych.

Zobacz także

Linie lotnicze Iberia Express się tłumaczą

Jak donoszą lokalne media, z połączenia ze stolicy Hiszpanii na Wyspy Kanaryjskie mogą korzystać osoby, które przedstawią dokument potwierdzający powód podróży. Według informacji EL PAÍS, który powołuje się na Ministerstwo Zdrowia, w opublikowanym w niedzielę rozporządzeniu dotyczącym bezpieczeństwa lotów nie ma wzmianki o limitach osób na pokładzie, a o obowiązku zadbania o bezpieczeństwo i zdrowie podróżujących.

Hiszpański przewoźnik już odpowiedział na zarzuty pasażerów. Zapewnił, że w samolotach linii lotniczych przestrzegane są normy bezpieczeństwa. Poinformował również, że pokład maszyny został zdezynfekowany i zainstalowano na nim przeciwwirusowe filtry HEPA.

Ministerstwo Transportu wszczęło dochodzenie w sprawie lotu i zażądało od firmy danych dotyczących środków bezpieczeństwa, które wdrożono w celu uniknięcia zarażenia.

Zobacz także

RadioZET.pl/El Pais/euroweeklynews/Twitter