Zamknij

Koronawirus. CNN: Chiny na początku zbagatelizowały zagrożenie Covid-19

01.12.2020 10:28
Chiny
fot. Sputnik Russia/East News

Na początku rozprzestrzeniania się Covid-19 w Chinach regionalne władze sanitarne zbagatelizowały zagrożenie – twierdzi CNN. Stacja opiera się na dokumentach, które wyciekły z Centrum Kontroli i Przeciwdziałania Chorobom (CDC) w prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan.

Koronawirus. "W raporcie oznaczonym <<dokument wewnętrzny prosimy o zachowanie poufności>>, lokalne władze sanitarne w prowincji Hubei, gdzie wykryto koronawirusa po raz pierwszy, podają 10 lutego o potwierdzeniu łącznie 5 918 nowych przypadków. Jest to ponad dwukrotnie więcej niż przekazana oficjalnie liczba" – podkreśla amerykańska telewizja, zwracając uwagę na liczne rozbieżności w tym, co w istocie się działo, a co zostało ujawnione opinii publicznej.

Dokumenty, obejmują niepełny okres od października 2019 do kwietnia tego roku. Według CNN ujawniają coś, co wydaje się być nieelastycznym systemem opieki zdrowotnej, ograniczonym odgórną biurokracją i sztywnymi procedurami, nieprzygotowanym do batalii z nadchodzącym kryzysem. Dokumenty wskazują na wyraźne błędy i niepowodzenia instytucjonalne we wczesnej fazie epidemii.

Koronawirus. CNN: w Chinach na początku bagatelizowano Covid-19

W obszernym omówieniu materiałów, przekazanych CNN przez niezidentyfikowane źródło, amerykańska telewizja twierdzi, że lokalni urzędnicy ds. zdrowia polegali na wadliwych testach i mechanizmach raportowania. W pierwszych miesiącach epidemii od wystąpienia u pacjentów objawów koronawirusa do potwierdzenia diagnozy upływało średnio 23,3 dnia. Według specjalistów znacznie utrudniało to monitorowanie, jak i zwalczanie choroby.

- Popełnili błędy - i nie tylko błędy, które zdarzają się, gdy masz do czynienia z nowym wirusem, ale także błędy biurokratyczne i motywowane politycznie – cytuje CNN opinię Yanzhong Huanga, specjalisty ds. zdrowia w nowojorskim think tanku Council on Foreign Relations (Rada Stosunków Międzynarodowych).

Zgodnie z CNN największe rozbieżności występują w ujawnianiu liczby ofiar śmiertelnych. Podczas gdy 7 marca podano, że liczba zgonów w Hubei od początku epidemii wyniosła 2986, raport wewnętrzny wymienia 3456, w tym 2675 potwierdzonych zgonów, 647 „zdiagnozowanych klinicznie” i 126 zgonów, w przypadku których „podejrzewa się", że spowodował je wirus.

Raport opisuje regionalne CDC w Hubei jako instytucję niedofinansowaną, pozbawioną odpowiedniego sprzętu do badań i z personelem bez motywacji do wykonywania zadań. Jak jednak dodaje, pracowników ograniczały oficjalne procedury, a ich wiedza nie została w pełni wykorzystana.

20-krotny wzrost zachorowań na grypę w Hubei

Dokumenty przypominają również o wcześniej nieujawnionym 20-krotnym wzroście zachorowań na grypę w Hubei w ciągu tygodnia na początku grudnia. Zdaniem ekspertów komplikowało to zadanie badaczy poszukujących nowych niebezpiecznych wirusów i mogło się przyczynić do nieumyślnego przyspieszenia we wczesnym etapie rozprzestrzeniania się Covid-19. - Ludzie (chorzy na grypę) szukali opieki w szpitalach, zwiększając tam ryzyko zakażenia Covid – ocenił Huang.

Zobacz także

CNN przyznaje zarazem, że chińscy przywódcy jako pierwsi stawili czoła wirusowi, wprowadzając szereg drakońskich ograniczeń wszczętych pod koniec stycznia w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się epidemii. Obecnie w Chinach jest prawie zero przypadków lokalnych, podkreśla telewizja, a chociaż epidemie na małą skalę nadal się nasilają, wirus jest w większości powstrzymywany. Jednak w lutym sytuacja wyglądała inaczej.

„Raport pokazuje, że we wczesnych stadiach pandemii Chiny borykały się z tymi samymi problemami, m.in. z diagnozowaniem chorych, jakie wciąż prześladują wiele zachodnich demokracji (...) Urzędnicy (chińskiej) służby zdrowia nie zdawali sobie sprawy z rozmiarów zbliżającej się katastrofy” – twierdzi CNN.

Koronawirus. Ile przypadków na świecie - RAPORT

Pandemia koronawirusa rozpoczęła się jesienią 2019 roku w chińskim Wuhan. Z początkiem roku trafiła do Europy, najpierw do Włoch, a następnie rozprzestrzeniła się na cały kontynent. Według danych portalu worldometers.info, wirusem SARS-CoV-2 zakaziło się już ponad 63,6 mln ludzi na całym świecie, z czego ponad 44 mln wyzdrowiały. Zmarło natomiast prawie 1,5 mln ludzi. 

Najwięcej, bo aż 13,9 mln przypadków zanotowano w Stanach Zjednoczonych, w Indiach zaś 9,4 mln. W Europie najwięcej zakażeń wykryto w Rosji i we Francji (kolejne 2,3 i 2,2 mln). Polska plasuje się na 13. miejscu na świecie i 7. w w Europie (prawie 991 tys. przypadków).

Zobacz także

Najwięcej ofiar śmiertelnych zanotowano również w USA (274 tys.), w Europie zaś w trzech krajach (Wielka Brytania, Włochy i Francja) przekroczony został poziom 50 tys. zgonów. W Polsce z powodu Covid-19 zmarło dotychczas ponad 17 tysięcy osób (wszystkie dane z 1 grudnia). 

RadioZET.pl/PAP/Twitter/worldometers.info