Zamknij

Walka z koronawirusem. Sasin: Część personelu nie chce wykonywać obowiązków

13.10.2020 11:50
Sasin
fot. Maciej Luczniewski/REPORTER

Koronawirus w Polsce to temat numer jeden. Zakażeń nie ubywa, pojawiają się zatem pytania, czy rząd nie "przespał" lata, przygotowując się na drugą falę epidemii. We wtorek na antenie Pierwszego Programu Polskiego Radia o tę kwestię pytany był wicepremier Jacek Sasin. - W żadnym wypadku nie można mówić, że ten czas został zmarnowany - przekonywał. I dodał, że problemem jest zaangażowanie personelu medycznego oraz lekarzy. - Część z nich tych obowiązków wykonywać nie chce - podkreślił.

Epidemia koronawirusa nie ustępuje. We wtorek w Polsce odnotowano ponad 5000 przypadków zakażeń. Po południu odbędzie się wideokonferencja premiera Mateusza Morawieckiego z politykami opozycji, na której omówiona ma być sytuacja związana ze wzrostem zachorowań. Tymczasem na antenie Pierwszego Programu Polskiego Radia wicepremier Jacek Sasin podkreślił, że dobrze byłoby, aby w sprawie koronawirusa znaleźć "pewien konsensus".

Jego zdaniem, właśnie o chęci "budowania konsensusu" świadczy zaproszenie opozycji do rozmów. - Tym bardziej, że przed nami trudne decyzje - dodał. - To nie jest na pewno temat, który powinien być poddany walce politycznej, sporowi, który w naszym kraju jest bardzo ostry - podkreślił wicepremier.

Zobacz także

Koronawirus. Rząd "przespał" lato? Sasin: To nie jest prawda

W rozmowie przytoczono zarzuty niektórych przedstawicieli opozycji, zgodnie z którymi premier "zmarnował lato", zajmując się rekonstrukcją rządu zamiast pandemią.

- To nie jest prawda - odparł Sasin. - Myślę, że o tym też dzisiaj pan premier będzie chciał powiedzieć liderom opozycji i będzie chciał ich przekonać, żeby właśnie takich fałszywych informacji nie rozsiewać - stwierdził. Wicepremier przekonywał, że w tym momencie dysponujemy odpowiednią liczbą łóżek szpitalnych, respiratorów oraz innych środków medycznych.

To jest zupełnie inna sytuacja, niż była wiosną i w żadnym wypadku nie można mówić, że ten czas został zmarnowany.

wicepremier Jacek Sasin

Zobacz także

Epidemia koronawirusa. "Część personelu nie chce wykonywać obowiązków"

- Oczywiście występują problemy, tym problemem jest chociażby zaangażowanie personelu medycznego, lekarzy. Niestety występuje taki problem jak brak woli części środowiska lekarskiego - chcę to podkreślić wyraźnie, części. Oczywiście bardzo wielu lekarzy, pielęgniarek, personelu medycznego z wielkim poświęceniem wykonuje swoje obowiązki, ale część tych obowiązków wykonywać nie chce - mówił. 

Jak ocenił, wynikać to może ze strachu przed epidemią. - Naturalny, ludzki strach, ale on w środowisku lekarskim nie powinien występować - podkreślił.

Sasin przekonywał, że w kontekście epidemii należy podejmować rozważne działania. - Nie ma na pewno mowy o tym, żeby wrócić do takich działań, które mieliśmy na wiosnę, czyli lockdownu, zamknięcia gospodarki, tego już powtórzyć nie możemy. Dzisiaj musimy postawić nacisk na dyscyplinę społeczną - powiedział.

Zobacz także

Sasin o "braku woli części lekarzy". Oburzenie w sieci

Słowa wicepremiera o "braku woli części środowiska lekarskiego" wywołały oburzenie wśród polityków i dziennikarzy na Twitterze. Andrzej Krajewski z "DGP" tak skomentował wypowiedź Jacka Sasina: "Stopień arogancji rządzących właśnie przekracza ten poziom po którym to, czy utrzymają się przy władzy do końca kadencji zaczyna być mocno wątpliwe. >Bo nie mamy z kim przegrać<. Sami z sobą przegracie. Po pełnym sukcesów urzędowaniu wicepremiera Sasina widać to najlepiej".

"Jacek Sasin w formie. O walce z COVID-19 mówi: „Problemem jest chociażby zaangażowanie personelu medycznego, lekarzy”. Problemem jest nieudolność rządu. To rządzący zawodzą od początku trwania pandemii i obarczają winą tych, którzy walczą z #koronawirus na pierwszej linii" - grzmiała na Twitterze Małgorzata Kidawa-Błońska.

Wypowiedź Sasina ocenił także publicysta wiadomo.co Przemysław Szubartowicz. "Wszystkim, którzy sądzą, że dobrotliwe i koncyliacyjne podeście do PiS-u może być skuteczne, przypominam, że najpierw PiS zaprosi do rozmów, potem oskarży o brak współpracy, a następnie obwini lekarzy, samorządowców, opozycję o nieskuteczną walkę z wirusem. To cynicy i nihiliści" - podkreślił.

"Wczoraj opozycja, dziś lekarze są winni drugiej fali. Za chwilę pan Sasin i spółka pójdą dalej i obarczą opozycję i personel medyczny odpowiedzialnością za śmierć ludzi. To jeszcze raz powtórzę - ta władza nie ma sumienia i zahamowań. Historia zna takie przypadki" - napisał Adam Jasser z TOK FM.

O słowa Sasina pytają także prezesi okręgowych izb lekarskich, zastanawiając się, czy wypowiedź wicepremiera to oficjalne stanowisko polskiego rządu.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Polskie Radio/Twitter