Zamknij

Polski kardynał prosi papieskich duchownych o oddanie pensji. „Żeby zabolało"

08.04.2020 21:20
Koronawirus. Kard. Krajewski prosi papieskich duchownych o oddanie pensji
fot. ©MASSIMILIANO MIGLIORATO/CPP / /Press Association/East News

Polski kardynał i papieski jałmużnik Konrad Krajewski zaapelował do kardynałów, biskupów i duchownych, uczestniczących tradycyjnie w mszach papieża, o okazanie solidarności w związku z pandemią koronawirusa. - Problem w Kościele jest taki, że my się przyzwyczailiśmy, że nam się daje, a nie, że my dajemy. Jałmużna powinna być bardzo konkretna, powinna zaboleć - podkreślił.

Kardynał Konrad Krajewski zaapelował do współpracowników papieża Franciszka, by każdy z nich oddał jedną swoją pensję na rzecz najbardziej potrzebujących w czasie pandemii koronawirusa. To Franciszek miałby zdecydować o przeznaczeniu pieniędzy.

"Włoskie i watykańskie media bardzo złagodziły jego apel i napisały, że jałmużnik papieski poprosił o datki" – napisał w sieci Piotr Żyłka, redaktor naczelny katolickiego portalu DEON.pl, który rozmawiał z polskim kardynałem.

Nie chodzi o żadne datki. Problem w Kościele jest taki, że my się przyzwyczailiśmy, że nam się daje, a nie że my dajemy. Dlatego poprosiłem o konkretną rzecz. Nie żeby zebrali teraz gdzieś od wiernych pieniądze i je przekazali papieżowi, ale żeby dali własne pensje. Jałmużna powinna być bardzo konkretna, powinna zaboleć

– przekazał kard. Krajewski. W kolejnych słowach nawiązał do personelu medycznego, który każdego dnia naraża się w walce z koronawirusem. „Ponad 80 lekarzy już zginęło we Włoszech. Oni oddają życie. A ci co żyją, muszą spać po hotelach i nie mogą wracać do bliskich. To też jest konkretny ból, poświęcenie. No więc ja tylko proszę, żeby dostojnicy watykańscy oddali po jednej pensji. Żeby ich chociaż trochę zabolało. A część z nich najbardziej zabolało to, że ktoś im chce sięgnąć do kieszeni” – wyjaśniał duchowny.

Za bardzo w Kościele przyzwyczailiśmy się do tego, że rozdajemy, ale nie swoje. […] Trzeba zapytać ile proboszcz sam dał na tacę. Bo to dopiero wtedy jest jałmużna. Trzeba dawać ze swojego a nie z datków

- dodał kard. Krajewski.

Kardynał Krajewski znany jest ze swoich niezwyczajnych gestów. Obecnie watykański jałmużnik wraz z wolontariuszami, tak jak zresztą przed epidemią, pomaga potrzebującym, m.in. rozdając jedzenie bezdomnym. W siedzibie kierowanego przez kard. Krajewskiego Urzędu Dobroczynności Apostolskiej znajduje się nawet skrzynka, w której można zostawiać informacje na temat osób potrzebujących pomocy.

Zobacz także

RadioZET.pl/Deon/PAP