Zamknij

Szumowski: jesteśmy przed szczytem zachorowań. Skalę udało się wypłaszczyć

23.04.2020 09:42
Łukasz Szumowski
fot. Andrzej Iwanczuk/Reporter

COVID-19 nie jest jedyna chorobą, na którą będą chorować i od której będą umierać ludzie, jak najszybciej musimy odmrozić system ochrony zdrowia i wznowić opiekę oraz zabiegi w innych dziedzinach medycyny - mówił w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski. Powtórzył także swoją niedawną rekomendację ws. wyborów prezydenckich. 

Łukasz Szumowski udzielił obszernego wywiadu Polskiej Agencji Prasowej. Opowiedział w nim m.in. o działaniach dotyczących walki z epidemią koronawirusa i sytuacji w polskiej służbie zdrowia. Powtórzył również swoją niedawną rekomendację dotyczącą wyborów prezydenckich. 

Zobacz także

Przypomnijmy, że dotychczas Ministerstwo Zdrowia potwierdziło 10169 przypadków zakażenia koronawirusem i 426 ofiar śmiertelnych. Minister uzupełnił te dane o informacje, że "na ok. 10,5 tys. łóżek w szpitalach zakaźnych mamy obecnie w granicach 2,3 tys. pacjentów z COVID-em 19 w tym ok. 140 osób podłączonych do respiratorów, których łącznie w szpitalach zakaźnych mamy 1,4 tys". 

Szumowski o przeprowadzaniu testów: nie wykorzystujemy tego potencjału

- Mimo więc, że nadal nie obserwujemy dużej skali wzrostów zachorowań to my musimy być gotowi nawet na najczarniejszy scenariusz - powiedział. Poinformował też, że Polska zakupiła już ponad milion testów, ale nadal wykonuje się ich mniej niż powinno. 

Obecnie możliwości naszych ponad 80 laboratoriów to ok. 22 tys. testów na dobę. Wykonujemy standardowo w granicach 12 tys. Jak więc widać nie wykorzystujemy tego potencjału. I naszą rola jest w tej chwili takie pokierowanie procesem testowania by ten pułap choćby 20 tys. na dobę osiągnąć

- stwierdził, podkreślając, że tzw. szybkie testy służą przede wszystkim do błyskawicznej diagnostyki pracowników służby zdrowia oraz pacjentów z ognisk koronawirusa, np. Domów Pomocy Społecznej. 

"Szczepionka to kwestia kilkunastu miesięcy"

Szumowski został również zapytany o to, jak może rozwinąć się epidemii w Polsce. Zastrzegł, że choć liczba zakażonych nie rośnie w tak drastycznym tempie, to jednak "to co mogę dziś powiedzieć z cała pewnością to, to że jesteśmy jeszcze przed szczytem zachorowań i to, że jednak tą skalę zachorowań udało nam się wypłaszczyć".

Zobacz także

- Szczepionka to kwestia kilkunastu miesięcy. Dopiero zaś jak będziemy mieli szczepionkę, gdy dotrze ona do Polski i zaczniemy proces szczepienia będziemy mogli mówić, że kończymy walkę - oznajmił. Wypowiedział się także na temat łagodzenia rządowych restrykcji. 

Zdejmowanie ograniczeń musi odbywać się stopniowo. Musimy po każdym etapie rozeznać skutki epidemiologiczne wprowadzonych „poluzowań”. Musimy zweryfikować skale wzrostu zakażeń. Pamiętajmy, że inne państwa, które przed nami rozpoczęły proces zdejmowania ograniczeń, są na zupełnie innym etapie epidemii. Większość przeszła już punkt krytyczny zakażeń, przeszła szczyt

- powiedział. W jego opinii nadal powinniśmy dbać o zachowywanie dystansu społecznego. - Najważniejsze nadal pozostaje ograniczenie naszych kontaktów. Im mniej kontaktów tym mniej możliwości wzajemnego zakażania - zaznaczył. 

"Odmrażanie służby zdrowia" i wybory

W rozmowie podjęto także wątek "odmrażania" służby zdrowia w kontekście tego, iż pomimo priorytetowego traktowania pacjentów z koronawirusem, nie należy zapominać o chorych na inne choroby, który również wymagają stałej i jak najlepszej opieki. 

Jeszcze raz podkreślę, że COVID-19 nie jest jedyna chorobą, na którą będą chorować i od której będą umierać ludzie. Dlatego jak najszybciej musimy odmrozić system ochrony zdrowia i wznowić opiekę oraz zabiegi w innych dziedzinach medycyny. W innym przypadku czekają nas dramaty wcale niezwiązane z koronawirusem. Taki swoisty plan ponownego otwarcia służby zdrowia powstaje

- oświadczył. Zapytany przy tym na koniec o swoją rekomendację ws. wyborów prezydenckich, powtórzył już wygłoszoną wcześniej opinię: - Moja rekomendacja dotycząca wyborów prezydenckich jest dość jasna. Rekomenduję wybory tradycyjne za dwa lata. 

Zobacz także

 -. A jeżeli nie będzie zgody formacji politycznych przeprowadzić wybory w tej bezpiecznej formie, to jedyną możliwą formą wyborów w czasach epidemii są wybory korespondencyjne. Musimy ograniczać kontakty międzyludzkie a wybory korespondencyjne umożliwiają ograniczenie kontaktów - ocenił. 

Koronawirus - co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/PAP