Zamknij

Nauczycielka zakażona koronawirusem nie żyje. ”Po prostu bolała ją głowa”

12.10.2020 16:53
Koronawirus
fot. AP/Associated Press/East News

Nauczycielka szkoły w Osieku nad Wisłą nie żyje. - To dla nas bardzo trudny moment. W naszej miejscowości znali ją wszyscy. Ona uczyła się kiedyś w tej szkole, tak jak jej rodzice, a potem dziecko - powiedziała dyrektor placówki Katarzyna Wachowska.

Nauczycielka z Zespołu Szkół w Osieku nad Wisłą zmarła z powodu koronawirusa. Dyrektor placówki podkreśliła, że przebieg choroby u zmarłej był bardzo szybki. Na zwolnieniu była od 30 września, gdyż po prostu bolała ją głowa. Nieco ponad tydzień temu trafiła do szpitala, gdzie leczono ją na intensywnej terapii.

Lekarze podłączyli ją pod respirator. Po tygodniu zmarła

Katarzyna Wachowska

Dodała, że był to pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem wśród osób uczęszczających bądź pracujących w jej zespole szkół. — W szkole nie ma innych przypadków zakażeń. W czwartek jeszcze przed śmiercią pani pedagog, z powodu nerwów i strachu, skorzystałam z możliwości wprowadzenia dni dyrektorskich. W placówce jest więc świadczona opieka, ale nie ma lekcji. Dzieci w zdecydowanej większości są z rodzicami, więc mają najlepsze możliwe wsparcie. Wszyscy będziemy jednak potrzebowali pomocy. Będziemy musieli to przerobić, zmierzyć się z tym. Jestem w stałym kontakcie z rodzicami i nauczycielami. Szczególnie ci drudzy mocno to przeżyli. Przecież to była ich koleżanka z pracy, bardzo młoda osoba. Zmarła zdecydowanie za wcześnie — powiedziała dyrektor szkoły.

Koronawirus: Nauczycielka z Osieka nie żyje. Mieszkańcy wstrząśnięci 

Dni dyrektorskie w placówce potrwają najpewniej do końca tygodnia. Ma jednak świadomość, że w małej, lokalnej społeczności o tej tragedii będzie mówiło się jeszcze przez długi czas. — Pani Beata sama chodziła kiedyś do tej szkoły. Tak jak i jej rodzice, a później dziecko. Miała z racji swojej funkcji kontakt ze wszystkimi. Przecież u nas uczą się dzieci zarówno w przedszkolu, jak i w szkole podstawowej. Nie było osoby, która się z nią zetknęła — dodała dyrektor placówki Katarzyna Wachowska.

Zobacz także

Wójt gminy Obrowo Andrzej Wieczyński i sekretarz gminy Mirosława Kłosińska podkreślili we wpisie na jednym z portali społecznościowych, że w obliczu takiej tragedii trudno dobrać słowa. Poinformowali także o śmierci wieloletniego sołtysa Łążyna II.

"Śmierć Beaty i Zenona pokazuje, że koronawirus zabija. Niech ich walka z chorobą przypomina nam, że musimy o siebie dbać, że nie wolno lekceważyć zagrożenia. Prosimy, dbajcie o siebie. Chcielibyśmy, abyśmy w tym niezwykle trudnym okresie dla naszej gminy byli razem. Jako mieszkańcy wiele wspólnie przeszliśmy. Pokażmy, że i teraz stanowimy wspólnotę ludzi odpowiedzialnych za siebie i wspierających się. Razem dla Obrowa" - napisali przedstawiciele władz gminy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP