Zamknij

Obostrzenia na wigilii. Ile osób może zasiąść do kolacji i jak je liczyć?

24.11.2020 10:05
wigilia
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

Święta Bożego Narodzenia i Wigilia w tym roku będą inne niż w latach ubiegłych. Ze względu na szalejącą epidemię COVID-19 rząd wprowadzi limit osób mogących uczestniczyć w zgromadzeniach rodzinnych. Mówi się o 5 uczestnikach maksymalnie lub domownikach, jednak jak liczyć te osoby? Pojawiają się głosy, że zapisy mogą być niejasne. Rzecznik rządu Piotr Müller doprecyzował, na czym będzie polegać nakaz.

Obostrzenia w związku z koronawirusem dotyczące zakazu przemieszczania się w Wigilię, Boże Narodzenie i Sylwestra zakładają ograniczenie limitu osób podczas spotkań do 5. W sobotę Mateusz Morawiecki ogłosił plan "100 dni solidarności w walce z Covid-19" i podkreślił, że redukcja kontaktów społecznych w czasie świąt "jest tematem fundamentalnie ważnym dla dalszego przebiegu epidemii". Trwają właśnie konsultacje projektu rozporządzenia Rady Ministrów.

Zobacz także

Koronawirus i obostrzenia na święta. Do domowników na wigilii może dołączyć jeszcze 5 dodatkowych osób

W projekcie zapisano, że do 27 grudnia zakazuje się organizowania imprez, spotkań i zebrań z wyłączeniem m.in. "imprez i spotkań do 5 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie. Limit osób nie dotyczy osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących".

Nie dla wszystkich zapisy są przejrzyste. W mediach społecznościowych pojawiły się wątpliwości, m.in. polityków opozycji. "Morawiecki ogłosił, że w Wigilii będzie mogło wziąć udział najwyżej pięć osób. Kogo mamy usunąć z naszej rodziny?" - napisał na Twitterze senator KO Marcin Bosacki, dodając zdjęcie swojej sześcioosobowej rodziny.

Na wpis zareagował rzecznik rządu Piotr Müller, wskazując, że "wystarczy przeczytać ze zrozumieniem przepisy". "Rozumiem, że ktoś może mieć wątpliwość, więc doprecyzujemy to w ostatecznej wersji rozporządzenia. Po to właśnie są konsultacje społeczne" - dodał rzecznik rządu w kolejnym wpisie.

W rozmowie z PAP Müller podkreślił, że rozporządzenie mówi o tym, że limit nie dotyczy osób, które mieszkają ze sobą. - Do nich może dołączyć jeszcze pięć dodatkowych osób - podkreślił. - Jeżeli są jakieś wątpliwości, to w finalnej wersji rozporządzenia doprecyzujemy zapis tak, aby każdy go zrozumiał - dodał.

O tym, że limity osób dotyczą osób uczestniczących w rodzinnych spotkaniach świątecznych, mówił też na antenie TVP Info wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. - Święta Bożego Narodzenia są dla Polaków bardzo ważne, chętnie spotykamy się w gronie bliskich - szczególnie w wieczór wigilijny, dlatego w tej chwili informacja o ograniczeniu liczby osób uczestniczących w tego rodzaju spotkaniach rozgrzała do czerwoności. W tej chwili to rozporządzenie dotyczące świąt jest jeszcze w obróbce i nie zostało opublikowane - powiedział Kraska. Zaznaczył, że w poniedziałek "kończą się konsultacje społeczne".

- Chcemy, aby w czasie świąt Bożego Narodzenia kontakty międzyludzkie były jednak jak najmniejsze - oświadczył wiceminister. I doprecyzował, na czym ten limit osób ma polegać. - To nie będzie dobry czas, abyśmy spotykali się dużym kręgu rodzinnym, ale oczywiście - jeśli mieszkamy w jednym miejscu i jest nas np. dziesięć osób, to oczywiście wieczerzę wigilijną w takim gronie możemy spędzić - powiedział minister Kraska. Wyjaśnił, że pięcioosobowy limit dotyczy wyłącznie osób z zewnątrz, które rodzina może zaprosić. - Tak jest w projekcie - podkreślił Kraska. Dodał, że w wielu krajach europejskich przyjmowane są podobne zalecenia.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP