Zamknij

Miłość w czasach zarazy. Staruszkowie codziennie spotykają się na granicy

Magdalena Barszczak
24.04.2020 16:00
para zakochanych staruszków
fot. Shutterstock/Twitter.com/BBC India

Ona ma 85 lat i jest Dunką, on 89 i mieszka w Niemczech. Wcześniej odległość nie stanowiła dla nich problemu, wszystko zmieniło się po zamknięciu granic. Mimo to para staruszków kontynuuje swoje rytuały. Codziennie spotykają się na przejściu granicznym w Mollehusvej.

Karsten Tüchsen Hansen i Inga Rasmussen udowadniają, że niemożliwe nie istnieje. Kiedy w dobie koronawirusa wiele związków wystawionych jest na próbę, oni trwają przy sobie. Codziennie po dwóch stronach niemiecko-duńskiej granicy wystawiają krzesełka turystyczne, piją kawę i jedzą ciasto, oczywiście zachowując odpowiedni dystans.

Zobacz także

Para po raz pierwszy spotkała się dwa lata temu i od tego czasu zakochani spędzają razem prawie każdy dzień. 

Zobacz także

"Jesteśmy tu z miłości"

Seniorzy stali się lokalnymi celebrytami po tym, jak burmistrz duńskiego miasta Tonder spotkał ich podczas wycieczki rowerowej. Teraz o romansie w czasach koronawirusa rozpisują się nie tylko lokalne media.

Inga codziennie dojeżdża do granicy ze swojego miasta Gallehus, z kolei jej wybranek dociera na wspólne schadzki na rowerze z Süderlügum. Starają się unikać kontaktu fizycznego, zgodnie z zaleceniami ekspertów.

"To smutne, ale nie możemy tego zmienić” - żaliła się Rasmussen w rozmowie z Deutsche Welle. Ale nie poddają się. „Jesteśmy tu z miłości. Miłość jest najlepszą rzeczą na świecie - mówił Tüchsen Hansen, cytowany przez "New York Timesa".

Zakochanym brakuje bliskości. „Najgorsze jest to, że nie możemy się objąć, pocałować, kochać" - ubolewa mężczyzna. W ramach rekompensaty codziennie przywozi Indze prezent. Ta z kolei odwdzięcza się wypiekami.

Zobacz także

RadioZET.pl/BBC/New York Times