Zamknij

U sprzedawcy wykryto koronawirusa. Mógł zarazić ponad stu klientów

25.06.2020 10:53
sklep
fot. Shutterstock.com (zdjęcie ilustracyjne)

Sprzedawca w Psarach koło Oławy (woj. dolnośląskie) jest zakażony koronawirusem. Problem w tym, że sklep, w którym pracuje to jedyny punkt handlowy we wsi, a mężczyzna przechodził zakażenie bezobjawowo. Mógł zarazić ponad 100 klientów.

Po tym, jak informacja o zakażeniu sklepikarza dotarła do sanepidu, połowa z mieszkańców wsi została wysłana na kwarantannę. W liczących około 260 mieszkańców Psarach izolacją objęto wszystkich, którzy w dniach 9-17 czerwca robili zakupy w lokalnym sklepie.

Całe rodziny przychodziły tam, by kupować lody. Nikt nic nie podejrzewał, ponieważ sprzedawca nie miał symptomów choroby. 

Zobacz także

Połowa wsi na kwarantannie. Sprzedawca z koronawirusem

Agnieszka Biegańska, sołtyska Psar, dostała telefon od sanepidu w piątek i od razu z całą rodziną została wysłana na kwarantannę. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", do sklepu chodziła ona, jej córka oraz matka. Jedynie mąż nie miał kontaktu ze sklepikarzem, ale został objęty kwarantanną jako członek rodziny.

Jak przekazał w rozmowie z tvn24.pl Henryk Kuriata, p.o. wójta gminy Oława, w domach pozostawać musi około 50 proc. mieszkańców wsi. Samorządowiec zapewnia jednak, że "skala nie jest duża i prowadzone są działania, by jak najszybciej wszystkich przebadać”.

W ciągu tygodnia sklep odwiedziło ponad 100 osób. Od potencjalnie zakażonych pobrano wymazy na obecność koronawirusa. Teraz oczekują na wyniki testów.

Jak dodał Kuriata, społeczność Psar bardzo dobrze się zna, a ci którzy nie są zakażeni, organizują pomoc dla potrzebujących. Mieszkańców wspierają także straż gminy, straż pożarna i Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Pracownicy pomagają robić zakupy i dostarczają je do izolowanych osób.

Zobacz także

RadioZET.pl/tvn24.pl/"Gazeta Wyborcza"