Zamknij

Najwięcej zakażeń od początku epidemii. "Możliwe przyspieszenie obostrzeń"

02.10.2020 12:36
koronawirus, pasażerowie w maseczkach w metrze
fot. Wojtek Laski/East News

Koronawirus w Polsce. W piątek odnotowano największy dobowy wzrost zakażeń od początku epidemii. Zachorowań może być w najbliższym czasie jeszcze więcej - oświadczył rzecznik Ministerstwa Zdrowia i dodał, że możliwe jest przyspieszenie dodatkowych obostrzeń.

Rekordowy przyrost zakażeń koronawirusem. Resort zdrowia poinformował w piątek o potwierdzeniu 2292 przypadków SARS-CoV-2. "Powinniśmy się przygotować, że liczba nowych przypadków w najbliższym czasie będzie utrzymywała się w przedziale 1,5 tys. do 2, czy może nawet 2,5 i więcej przypadków" – stwierdził w rozmowie z PAP-em rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Przypomniał, że w resorcie zapadły decyzje, by od przyszłego tygodnia zaostrzyć kryteria klasyfikacji miast i powiatów do strefy czerwonej i żółtej. Kluczowy w tym przypadku jest trzydniowy wskaźnik korygujący, który przedstawia wzrost liczby zakażeń w trzech ostatnich dniach. Obecnie wynosi on 1,5 na 10 tysięcy mieszkańców. Korekta – jak wskazywał resort – sprawi, że miastom o dużej liczbie mieszkańców będzie zdecydowanie łatwiej dostać się do strefy żółtej i czerwonej. "Widzimy, że duże miasta zaczynają wchodzić do stref czerwonej i żółtej. Warszawa jest z alertem, na granicy wejścia do stref. Podobnie Gorzów Wielkopolski czy Zielona Góra. Widzimy też, np. w Krakowie, wzrost zakażonych" – mówił Andrusiewicz.

Od soboty w strefach czerwonej i żółtej będzie 51 powiatów – 17 w czerwonej, a 34 w żółtej. W czerwonej strefie będzie m.in. Sopot, a w żółtej m.in. Gdańsk, Gdynia, Rzeszów, Kielce, Nowy Sącz i Szczecin.

Zobacz także

Rzecznik MZ: Możliwe szybsze wprowadzenie obostrzeń. Ważna zasada "DDM"

Wojciech Andrusiewicz oświadczył, że obecnie nie ma obecnie "dużych ognisk typu zakłady pracy". "Mówimy o zakażaniu rozproszonym, po kilka kilkanaście osób" – wskazał.

Na tym etapie epidemii do zakażeń może dochodzić szczególnie w aglomeracjach miejskich, w przestrzeni publicznej, na ulicach czy w komunikacji. Teraz, w przeciwieństwie do wiosny czy lata, nie ma dużych ognisk, są zakażenia rozproszone.

Wojciech Andrusiewicz, rzecznik resortu zdrowia

Rzecznik MZ przypomniał, że od 15 października mają wejść dodatkowe obostrzenia. Chodzi m.in. nowe limity liczby osób biorących udział w zgromadzeniach, w tym w przyjęciach rodzinnych – w strefie zielonej do 100 osób, w strefie żółtej do 75 osób. W strefie czerwonej pozostanie ograniczenie zgromadzeń do 50 osób. Zgodnie z zapowiedziami w strefie czerwonej pojawi się nowe obostrzenie – ograniczenie działalności restauracji, pubów i barów do godziny 22.00. Z kolei obowiązek zasłaniania ust i nosa na wolnym powietrzu zostanie rozszerzony i będzie obowiązywał również w strefie żółtej, a nie jak do tej pory tylko w strefie czerwonej.

"Zapowiedzieliśmy dodatkowe obostrzenia od 15 października, ale jeśli w najbliższych dniach utrzymają się duże wzrosty, nie wykluczamy, że ograniczenia zostaną wprowadzone wcześniej" – zaznaczył Andrusiewicz. I podkreślił że ważne jest teraz przestrzeganie podstawowych zasad tzw. DDM – dystans, dezynfekcja, maseczka.

W czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska na konferencji prasowej stwierdził, że być może trzeba będzie ograniczyć przemieszczanie się w związku ze zbliżającym się Dniem Wszystkich Świętych. Obecnie w resorcie zdrowia trwają analizy dotyczące tej kwestii.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP

C