Zamknij

Wakacyjne wyjazdy podczas pandemii koronawirusa. Rzecznik GIS zabrał głos

21.07.2020 18:26
urlop nad Bałtykiem
fot. PAP/Marcin Gadomski

Koronawirus w Polsce. Ze względu na epidemię wiele osób obawia się wyjazdów wakacyjnych. Polacy zastanawiają, czy warto w tym roku zrezygnować z urlopu, chroniąc się tym samym przed możliwością zakażenia. Rzecznik GIS Jan Bodnar uspokaja: wakacyjne wyjazdy są bezpieczne.

Koronawirus nie odpuszcza. Jednym z większych ognisk zakażenia są obozy i kolonie dla dzieci. Ma Podhalu prawie 700 dzieci miało kontakt z zakażonym koronawirusem.

Czy warto w takim razie rezygnować z wakacji? "Nie ma powodu, żeby rezygnować z zaplanowanego wyjazdu nad morze czy w góry z obawy przed pandemią koronawirusa" – uważa Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Sanitarnego.

Zobacz także

Co z wakacjami w dobie koronawirusa? Rzecznik GIS komentuje

Rzecznik GIS Jan Bodnar rekomenduje wyjazdy rodzinne, ale także obozy i kolonie. Jak wyjaśnił, dzieci nie należą do grupy ryzyka, jeśli chodzi o zakażenie koronawirusem.

Rodzice nie powinni mieć powodów do niepokoju, wysyłając je na letni wypoczynek. Przed wyjazdem muszą złożyć organizatorom oświadczenie, że dziecko jest zdrowe i nie ma niedoborów odporności

– powiedział Jan Bondar.

Jak podkreślił rzecznik GIS, najmłodsi w razie zakażenia koronawirusem najczęściej infekcję przechodzą bezobjawowo. W ubiegłym tygodniu do szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie trafiło 17 dzieci zakażonych COVID 19. U większości objawy były łagodne i można było skierować je na domową izolację. Pięcioro z nich musiało zostać hospitalizowanych. Jak ustalono, większość z nich zaraziła się podczas wesel i innych uroczystości rodzinnych. Wiadomo również, że kwarantanną objęto dzieci z 10 kolonii na Podhalu po otrzymaniu informacji, że miały kontakt z osobą zakażoną. Sanepid nie potwierdził u nich zakażenia.

Dane, które codziennie podaje Ministerstwo Zdrowia należy właściwie rozumieć. Są to informacje dotyczące pojedynczych ognisk choroby, a nie o nowej fali zakażenia. Wzmożonej fali zachorowań na COVID 19 możemy ewentualnie spodziewać się jesienią wraz ze wzrostem zachorowań na grypę

– powiedział rzecznik GIS.

Zobacz także

GIS: Nie ma powodu, żeby rezygnować z urlopu

Jak zaznaczył Bodnar, nie ma powodu, żeby rezygnować z urlopu. W kurortach w Polsce turystów przybywa i wypoczynek przebiega spokojnie.

Ryzyko zakażenia koronawirusem, gdy opalamy się na plaży jest bliskie zeru. Wiadomo, że zakażenie na świeżym powietrzu jest dużo mniej prawdopodobne niż w zamkniętym pomieszczeniu

– powiedział rzecznik GIS.

Przypomniał także o zasadach bezpieczeństwa. Udając się do supermarketu, baru czy restauracji należy pamiętać o obowiązku noszenia maseczek czy zasadach utrzymywania dystansu społecznego.

Jak zapewnił rzecznik GIS, pojedyncze ogniska zakażenia koronawirusem, które występują w Polsce, są pod kontrolą sanepidu.

Te zakażenia nie występują raczej wśród turystów, ale w zakładach produkcyjnych, restauracjach, szpitalach czy domach opieki społecznej. W powiecie malborskim mamy informację o dwóch niedużych zakładach rodzinnych, w których zgłoszono przypadki zakażenia COVID 19. Są też zgłoszenia o pojedynczych ogniskach rodzinnych, ale są to sporadyczne przypadki. W znacznej większości nie są to jednak ludzie chorzy, ale ci, którzy mają dodatni wynik testu COVID 19 i chorobę przechodzą bezobjawowo

– podsumował rzecznik GIS.

Według Bodnara w tym roku urlop korzystniej jest zaplanować w Polsce niż za granicą. "Za granicą, oprócz ryzyka zakażenia koronawirusem trzeba pamiętać, że możemy zostać poddani kwarantannie, co może wiązać się z dodatkowymi kosztami. Ale przeciwwskazań do wyjazdu nie ma. Osoby zdrowe, bez chorób współistniejących, zachowujące zdrowy rozsądek, nie mają powodu również, by rezygnować z zaplanowanych podróży zagranicznych” - dodał rzecznik GIS.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP