Zamknij

Rekord zakażeń na Słowacji. Rząd wysyła wojsko do walki z epidemią

Magdalena Barszczak
09.10.2020 16:24
szpital na Słowacji
fot. Shutterstock.com

Rekordy zakażeń koronawirusem odnotowuje również Słowacja, gdzie 1 października wprowadzono stan wyjątkowy z powodu epidemii. W czwartek nasi sąsiedzi wykryli 1184 przypadki zachorowań. Rząd zdecydował o skierowaniu do pomocy służbie zdrowia 1,5 tys. żołnierzy. Jedna z grup ma trafić do najbardziej zagrożonego regionu kraju – na Orawę w pobliżu granic z Polską.

Ministerstwo zdrowia Słowacji poinformowało w piątek o kolejnym rekordowym wzroście zakażeń SARS-CoV-2 w tym kraju. Czwartkowy bilans to 1184 przypadki zakażeń, nie odnotowano zgonów. To wystarczyło, żeby nasz południowy sąsiad zdecydował, że służbom sanitarnym i szpitalom będzie pomagało 1,5 tys. żołnierzy.

Zobacz także

Koronawirus. Słowacki rząd wysyła wojsko do szpitali

W słowackich szpitalach jest 370 pacjentów, z których 16 - na oddziałach intensywnej terapii; 26 korzysta z respiratorów. Wskaźnik R, który pokazuje ile osób może zainfekować jedna zakażona osoba, wynosi aktualnie 1,4.

Pierwsza grupa 267 żołnierzy ma pomagać w pobieraniu próbek do testów, pracować przy ustalaniu kontaktów osób zakażonych lub objętych kwarantanną. Wojskowa służba zdrowia ma wspierać cywilnych lekarzy i pielęgniarki. Żołnierze mogą zostać skierowani także do utrzymywania porządku.

"<<Nasz system zdrowotny osiągnął swoją granicę>> - mówią władze Słowacji i wzywają armię na pomoc" - napisał na Twitterze dziennikarz Łukasz Bok.

Na konferencji prasowej minister zdrowia Marek Krajczi zaapelował do obywateli, aby pomagali sobie wzajemnie i byli odpowiedzialni. „Chcemy poprosić ludzi, aby ograniczyli kontakty między sobą, a jak rozmawiają - żeby stosowali środki ochronne” – powiedział i uznał, że obowiązujące w kraju ograniczenia mogą okazać się niewystarczające.

Zobacz także

Stan wyjątkowy na Słowacji. Możliwe kolejne obostrzenia

Premier Igor Matovicz przyznał, że trwa dyskusja wśród ministrów na temat zaostrzenia przepisów. Zwrócił się do Słowaków z prośbą, żeby rozważyli sens ewentualnych wizyt na grobach podczas popularnych na Słowacji „Duszyczek” 1 listopada. Zamiast podróży zaproponował zapalenie świeczek w domach lub wspominanie zmarłych w inny sposób.

Regionem o największym wzroście liczby infekcji jest leżąca w pobliżu granicy z Polską Orawa. Zdaniem mediów częściową winę za rozprzestrzenianie się wirusa ponoszą mieszkańcy regionu, którzy mimo zakazów organizują rodzinne uroczystości.

„Mały ślub w kościele i wielkie wesele” - cytuje „DennikN” szefową służb sanitarnych z Dolnego Kubina Marię Varmuszovą. Służby medyczne podkreślają, że duże zgromadzenia słowackich rodzin organizowane są także na terenie Polski, gdzie słowackie urzędy nie mogą działać.

Od 1 października na Słowacji trwa stan wyjątkowy, który ma obowiązywać przez 45 dni. „Mamy to razem we własnych rękach" – napisał premier Igor Matovicz na Facebooku. Regulacja była już wprowadzona w czasie wiosennej fali zachorowań od 16 marca do 14 czerwca br. Zdaniem mediów stan wyjątkowy umożliwia ograniczenie przemieszczania się obywateli lub wjazdu na konkretne terytorium. Możliwe jest też wprowadzenie zakazu zgromadzeń.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP