Zamknij

3-tygodniowy wcześniak zarażony koronawirusem. Rodzice nie mieli żadnych objawów

Magdalena Barszczak
23.04.2020 14:18
Peyton Maguire
fot. Shutterstock/Twitter.com/BBC

"Mała szkocka wojowniczka" - piszą o niej brytyjskie media. Peyton Maguire to prawdopodobnie najmłodsza pacjentka w kraju, która pokonała COVID-19. U dziewczynki koronowirusa wykryto, kiedy miała zaledwie trzy tygodnie. Jej rodzice są zdrowi. Nie wiadomo, jak doszło do zakażenia.

Peyton jest wcześniakiem, przyszła na świat przez cesarskie cięcie osiem tygodni przed terminem. W chwili narodzin, 26 marca, ważyła zaledwie 1,5 kg. Początkowo wykazywała niewielkie objawy - pociągała nosem i kasłała.

Zobacz także

"Widziałam, jak mojemu dziecku lecą łzy"

15 kwietnia dziewczynce wykonano test na koronawirusa, który okazał się pozytywny. Jej mama, Terry Maguire, nigdy nie zapomni momentu, kiedy jej córeczce pobierano wymaz z nosa.

Po raz pierwszy widziałam, jak mojemu płaczącemu dziecku lecą łzy. Trzymałam ją, płakałam i po prostu próbowałam poradzić sobie w tej sytuacji

- opowiadała w rozmowie z BBC Radio Scotland.

Kiedy okazało się, że Peyton jest nosicielką koronawirusa, jej rodzinie zalecono izolację. Tracy została poinformowana, że przez dwa tygodnie nie będzie mogła zobaczyć córki. Bardzo się martwiła, że koronawirus może wpłynąć na układ oddechowy noworodka i zagrozić jego życiu.

Błagałam przez telefon, mówiłam, że nie chcę być z dala od niej

- relacjonowała Brytyjka w rozmowie z BBC.

W końcu lekarze ustąpili i pozwolili Tracy zostać. Jej mąż Adrian musiał jednak zastosować się do zaleceń. Peyton otrzymała sterydy, aby wzmocnić płuca i w końcu wyzdrowiała.

Rodzina dziewczynki jest niezwykle wdzięczna personelowi szpitala Wishaw General za wzorową opiekę i serce, jakie im okazano.

Miłość do naszej małej wojowniczki nas po prostu przygniotła, ale nie możemy być z niej bardziej dumni. Nasza mała tęcza w tej burzy ma się dobrze dzięki wam, pracownikom służby zdrowia. Jest bezpieczna i żyje. Nie ma słów, które wyrażą naszą wdzięczność, dziękujemy z głębi naszych serc

- napisali rodzice Peyton na Facebooku.

Terry Maguire ma teraz nadzieję, że historia jej rodziny uspokoi inne mamy, które w najbliższej przyszłości będą musiały odwiedzić szpitale.

Mam wiadomość dla przyszłych mam, że nie powinny się martwić, kiedy pójdą rodzić do szpitala. Personel dokładnie wie, co musi zrobić, aby chronić wszystkich przed wirusem

- podsumowała.

Zobacz także

RadioZET.pl/BBC/Dailymail.co.uk