Zamknij

Tychy. Zakażony koronawirusem uciekł z karetki i wsiadł do taksówki

26.10.2020 15:37
karetka
fot. Lukasz Kalinowski/East News

Zakażony koronawirusem mężczyzna uciekł z karetki pogotowia sprzed szpitala w Tychach. 49-latek został aresztowany pod zarzutem spowodowania zagrożenia epidemiologicznego i szerzenia się choroby zakaźnej. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.

Policjanci zatrzymali zakażonego koronawirusem obywatela Czech. 49-latek uciekł z karetki przed tyskim szpitalem. Mężczyzna wieziony był do szpitala na zabieg chirurgiczny nogi, ale przed wejściem do lecznicy uciekł - przekazała asp. szt. Barbara Kołodzieczyk z tyskiej komendy.

Zobacz także

Zakażony koronawirusem uciekł z karetki. Został aresztowany

- Okazało się, że zamówił on taksówkę i chciał jechać do Katowic, jednak z uwagi na nerwowe zachowanie i trudności z porozumiewaniem się, kierowca przywiózł mężczyznę przed komendę. Pasażer jednak wysiadł z taksówki i zaczął uciekać. Taksówkarz szybko powiadomił mundurowych, a ci skutecznie zapobiegli kolejnej ucieczce pacjenta - relacjonowała policjantka.

Mężczyznę przejęła kolejna karetka pogotowia. Taksówkarz został powiadomiony, że wiózł pasażera z koronawirusem i że musi pilnie skontaktować się z sanepidem. Służby sanitarne ustalają i docierają do innych osób, które mogły mieć kontakt z 49-latkiem.

Uciekinierowi przedstawiono zarzut z art. 165 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej. Może za to grozić kara do 8 lat więzienia. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Tychach.

Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i aresztował podejrzanego na dwa miesiące. Czech został przesłuchany w specjalnie wyposażonych i chronionych pomieszczeniach komendy policji w Dąbrowie Górniczej, gdzie można bezpiecznie wykonywać czynności z osobami zakażonymi koronawirusem. - Tam też zebrał się sąd na posiedzeniu aresztowanym. W czynnościach brał udział tłumacz, albowiem osoba podejrzana nie włada językiem polskim - dodała zastępca prokuratora rejonowego w Tychach Joanna Gajos.

Jak wyjaśniła, tuż przed ucieczką z karetki mężczyzna był wieziony do szpitala nie w związku z zakażaniem koronawirusem, ale na zabieg chirurgiczny nogi. - Nie mamy informacji, czy była to sytuacja nagła czy też zaplanowany zabieg - powiedziała prokurator. Jak zaznaczyła, załoga miała wiedzę, że pacjent jest zainfekowany SARS-CoV-2.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Śląska Policja