Zamknij

Coraz gorzej w Nowym Jorku. Jest więcej ofiar koronawirusa niż zamachu na WTC

09.04.2020 00:08
Koronawirus. W Nowym Jorku jest więcej ofiar Covid-19 niż ataku na WTC
fot. PAP/EPA/Peter Foley

W Nowym Jorku z powodu koronawirusa zmarło już więcej osób niż w ataku na World Trade Center 11 września 2001 roku. Według stanu na środę liczba ofiar śmiertelnych epidemii w tym stanie wynosiła łącznie 6298, co nie uwzględnia jednak osób, które zmarły w domu.

Sytuacja epidemiologiczna jest w Nowym Jorku dramatyczna. W ciągu ostatniej doby z powodu Covid-19 zmarło 779 osób. To najwyższy dotąd dobowy bilans zgonów spowodowanych koronawirusem od początku epidemii.

Nie lekceważcie tej choroby, ponieważ rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych jest jeszcze wyższa. W ciągu ostatnich kilku dni przekroczyliśmy liczbę osób, które zginęły w WTC

- ostrzegał w środę w CNN burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio, mówiąc o łącznej liczbie 6298 przypadków śmiertelnych (na prawie 13 tys. ofiar w całych Stanach). Przypomnijmy, że w ataku na WTC zginęło 2753 osób. 

Zobacz także

Zakażeni koronawirusem umierają w domach

De Blasio przyznał w środę, że rzeczywista liczba ofiar wirusa jest prawdopodobnie wyższa, niż wskazują podawane statystyki. Dane nie obejmują wszystkich, którzy umarli z powodu Covid-19 w domach. Według miejskiej straży pożarnej w ciągu ostatnich kilku tygodni liczba zgonów w domach wynosiła ok. 200 dziennie. Przed epidemią sięgała średnio 25.

Gorzka prawda jest taka, że koronawirus jest przyczyną tych bardzo tragicznych zgonów. (…) Nie mówimy o 10 osobach, 20 osobach. Mówimy o 100, 200 osobach dziennie

– podkreślił de Blasio. Występując w tym samym dniu w telewizji FOX 5, zwrócił uwagę, że przypadki śmiertelne w domach są w większości spowodowane powikłaniami łączącymi się z infekcją koronawirusem.

Według amerykańskich mediów niektórzy nowojorczycy, którzy zmarli w domu, poddani byli testom na obecność koronawirusa. Ci, u których potwierdzono zakażenie wirusem, są uwzględniani w danych obrazujących ogólną liczbę ofiar epidemii.

Zgodnie z wcześniejszymi prognozami oczekiwano, że każdego dnia w szpitalach liczba osób, które potrzebują respiratora, będzie wzrastać o 300, w istocie jest to obecnie około 100 osób dziennie. - Wszyscy bardzo chcemy wrócić do normalności, chcemy po prostu wyjść na zewnątrz i ponownie spotkać się z przyjaciółmi, ale jeszcze nie czas na to – mówił w CNN.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/CNN