Zamknij

Koronawirus. Zakażona 7-osobowa rodzina. "Nasz dom stał się małą pustelnią"

24.11.2020 11:57
koronawirus
fot. Shutterstock.com

Koronawirusem zakaziła się cała siedmioosobowa rodzina z okolic Padwy na północy Włoch. Zaledwie 9 dni wystarczyło, aby objawy zaczęli wykazywać rodzice i ich pięciu dorosłych synów. Wszystkich skierowano na izolację, którą każdy z członków tej rodziny odbywa w osobnym pokoju.

Zakażona koronawirusem rodzina pochodzi z miejscowości Terrassa Padovana. Jak podała włoska prasa, rodzice i ich synowie w wieku od 19 do 27 lat zarażali się w ciągu 9 dni. Ich dom, stopniowo od końca października, zamieniał się w miejsce izolacji kolejnych osób.

Zobacz także

Koronawirus. Rekord w rodzinie. Zakażonych 7 osób

- Nasz dom stał się małą pustelnią, a życie rodzinne uległo kompletnej rewolucji - powiedział 27-letni Filippo, cytowany przez dziennik "Il Messaggero". Włoch cieszył się, że cała rodzina może przechodzić izolację wspólnie, mimo że w oddzielnych pomieszczeniach. - Na szczęście mamy duży dom - dodał, wyjaśniając, że w siedmiu pokojach zamknęła się cała siódemka. Po raz pierwszy poinformowano o tak licznej jednocześnie zakażonej rodzinie.

- Ten, kto się dobrze czuje, robi jedzenie i sprząta. Każdy jest w izolacji. Siedem osób w siedmiu osobnych pokojach. Z zakupami pomaga nam ciocia i koledzy ojca - wyjaśnił student prawa. Podkreślił, że każdy spożywa posiłki w swoim pokoju, a potem jeden z braci zbiera talerze i myje je w wodzie o temperaturze 90 st. Celsjusza.

Choć rodzina przebywa w jednym domu, każdy z jej członków izoluje się we własnym pokoju. Rozmawiają przez ścianę, przez telefon albo za pośrednictwem wideokonferencji. Z mieszkającą obok babcią widują się tylko przez szybę. - Jesteśmy tak blisko siebie, ale jednocześnie tak od siebie daleko - stwierdził Filippo. Po ponad trzech tygodniach jako pierwszy uzyskał negatywny wynik testu i już może wychodzić.

Rodzina różnie przechodzi infekcje; niektórzy nie mają objawów, inni - gorączkę i kaszel. - W tej trudnej sytuacji uważamy się wszyscy za szczęśliwców, bo wirus okazał się dla nas łaskawy - podsumował 27-latek.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/"ll Messaggero"