Zamknij

Żłobki i przedszkola rozsadnikiem epidemii? "Powinny zostać zamknięte"

23.03.2021 14:00
Koronawirus w żłobkach i przedszkolach. Coraz więcej chorych dzieci.
fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER

Przedszkola i żłobki są rozsadnikiem epidemii w dobie trzecie fali koronawirusa? Zdaniem ordynator oddziału covidowego dla dzieci ze szpitala w Krakowie, również te placówki powinny zostać zamknięte. Coraz więcej małych pacjentów trafia na oddział z zapaleniem krtani albo ciężkim zapaleniem płuc, a przestrzeganie reżimu sanitarnego bywa w żłobkach fikcją.

Koronawirus szerzy się przez otwarte przedszkola i żłobki? Wątpliwości w tej sprawie nie ma doktor Lidia Stopyra ze szpitala im. Żeromskiego w Krakowie. Jako ordynator oddziału covidowego dla dzieci wskazuje, że brakuje już miejsc dla nowych pacjentów.

Niestety, do szpitali trafia coraz więcej dzieci, również w coraz poważniejszym stanie. Jest ich znacznie więcej niż jesienią, w trakcie drugiej fali epidemii. To często maluchy z zapaleniem krtani, u których testy potwierdzają zakażenie koronawirusem. W dobie trzeciej fali od kilku dni krakowski szpital przyjmuje codziennie 8-9 chorych dzieci.

Koronawirus przenoszony przez dzieci w żłobkach i przedszkolach? Reżim sanitarny jest fikcją

Jak powiedziała reporterowi Radia ZET Przemkowi Tarankowi dr Stopyra, wiele z dzieci zaraziło się w szkole, ale też przedszkolu lub nawet żłobku. – Wydaje się, że dzieci nie mają ciężkich objawów, a wykonujemy USG płuc i stwierdzamy spore zmiany – powiedziała dr Stopyra.

Jej zdaniem dzieci zarażały się w szkole i nadal zarażają się w żłobkach i przedszkolach, gdzie nie ma mowy o zachowaniu reżimu sanitarnego. Zdaniem krakowskiej ordynator, również te placówki powinny zostać zamknięte, co oznaczałoby faktyczny lockdown w szeroko rozumianej oświacie.

Niezależnie od możliwego zaostrzenie restrykcji do poziomu lockdownu, zaapelowała o czujność do rodziców, by nie lekceważyli pozornie niegroźnych objawów u dzieci.

RadioZET.pl/oprac. BCh

C