Zamknij

Zmowa milczenia wokół zakażonego listonosza? Dziesiątki osób kończą kwarantannę

03.04.2020 17:33
Listonosz koronawirus
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Po zakażeniu koronawirusem listonosza z krakowskiej Nowej Huty na kwarantannę udało się 70 osób, obsługa poczty – podaje „Gazeta Krakowska”. Dziennik lokalny podaje zaskakujące ustalenia w tej sprawie. Choć listonosz miał styczność z mieszkańcami sanepid uznał, że nie trzeba poddawać ich kwarantannie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Listonosz z Nowej Huty został zakażony koronawirusem. Kwarantannie poddał się cały Urząd Pocztowy nr 28 na osiedlu Willowym. Jak podaje „Gazeta Krakowska” izolacja pracowników kończy się 3 kwietnia.

Dziennik ustalił, że wokół wirusa u listonosza panowała zaplanowana zmowa milczenia. Do tego lokalny sanepid uznał, że mieszkańcy mający kontakt z zarażonym listonoszem nie muszą być poddawani kwarantannie.

Zobacz także

28 marca potwierdziliśmy zarażenie koranowirusem listonosza z UP 28. Pracownik od 23 marca przebywał na zwolnieniu lekarskim. Obecnie został objęty kwarantanną domową. Decyzją służb sanitarnych kwarantanną objęto 71 pracowników mających kontakt z chorym

– wyjaśniała gazecie rzeczniczka Poczty Polskiej.

Zobacz także

 Z kolei dziennik dotarł do korespondencji między w UP nr 28.

Dostali wiadomość o takiej treści: "Kwarantanna do 03.04.2020 tylko nie gadac na zewnątrz

- podaje „Gazeta Krakowska”.

Rzeczniczka nie odniosła się do ustaleń wewnętrznych poczty.

Sanepid: Mieszkańcy bez kwarantanny

Wojewódzki sanepid uznał, że nie było konieczności wysyłania na kwarantannę mieszkańców, którym przesyłki doręczał zakażony listonosz. Stanęło na założeniu, że listonosze, poinstruowani przez Pocztę, wiedzą jak bezpiecznie dostarczyć przesyłkę...

Nie było konieczności poddawania kwarantannie osób, którym pracownik mógł dostarczać przesyłki przed 20 marca. Poczta Polska ma opracowane procedury dla listonoszy, między innymi używanie maseczek, rękawiczek, unikanie kontaktu bezpośredniego, zachowanie odległości

– przekazała dziennikowi Dominika Łatak-Glonek z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie.

Niewykluczone, że przed listonoszami czas największej próby. To na ich barkach spocznie obowiązek dostarczenia kart do głosowania korespondencyjnego, jeśli Sejm zadecyduje dziś zgodnie z postanowieniem większości rządzących...  

RadioZET.pl/Gazeta Krakowska