Zamknij

Którą szczepionkę na koronawirusa otrzyma pacjent? Minister zdrowia tłumaczy

24.11.2020 22:53
Adam Niedzielski
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Stosujemy kryterium bezpieczeństwa pacjenta. Żadna szczepionka, która nie będzie miała zatwierdzenia przez Europejską Agencję nie będzie w ogóle kupiona. Natomiast, którą szczepionkę pacjent otrzyma, będzie decydował lekarz - powiedział we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Minister zdrowia Adam Niedzielski na antenie TV Republika zapowiedział, że na początku przyszłego roku zaczną napływać szczepionki i rozpocznie się masowa akcja szczepień. - Kulminacja nastąpi pewnie w lutym-marcu, kiedy to szczepienie będzie powszechne wykonywane w społeczeństwie - powiedział minister.

Zapytany, czy obywatele będą mogli sami wybrać sobie jedną z kilku szczepionek na koronawirusa, które pojawią się na rynku, szef resortu zdrowia odpowiedział, że decyzja będzie zależała od lekarza. - Stosujemy kryterium bezpieczeństwa pacjenta. Żadna szczepionka, która nie będzie miała zatwierdzenia przez Europejską Agencję nie będzie w ogóle kupiona. To jest warunek całej transakcji - powiedział Niedzielski. Podkreślił, że "każda szczepionka będzie gwarantowała ten sam poziom bezpieczeństwa".

Każda musi przejść te same fazy badań klinicznych, te same zapewnienia, muszą być przedstawione obiektywne wyniki badań poszczególnych faz, musi być również odpowiedni poziom populacji, testowany tą szczepionką

ADAM NIEDZIELSKI

Szef resortu zdrowia dodał, że to, czy ktoś otrzyma szczepionkę opartą na tradycyjnych technologiach, czy nowoczesnych "będzie zależało w pierwszej kolejności od lekarza, który będzie decydował". - Każda ze szczepionek będzie miała troszeczkę inne wskazania dotyczące np. grupy wiekowej, osób ze schorzeniami współistniejącymi, bo w jednym przypadku dane choroby mogą być przeciwskazaniem, a w innym nie muszą - wyjaśnił Niedzielski.

Adam Niedzielski komentuje spadek dobowej liczby zakażeń 

Minister zdrowia był również pytany o notowany w ostatnich dniach spadek przypadków zakażeń. - Dziś liczba spadła do 10 tys. - to poziom niespotykany od dłuższego czasu - przyznał minister Niedzielski. Wyjaśnił, że ministerstwo przeszło na nowy system sprawozdawczy, który jest systemem sprawniejszym, bo podaje dane, które są wpisywane bezpośrednio przez laboratoria.

Zobacz także

Pytany o wciąż wysoką śmiertelność, szef resortu zdrowia powiedział, że "podawane liczby są najbardziej zbliżone do rzeczywistości. - Tu nie ma przestrzeni do jakiegokolwiek zniekształcenia systemem sprawozdawczym" - oświadczył minister. Wyjaśnił, że liczba zgonów odzwierciedla falę zachorowań sprzed dwóch tygodni, kiedy notowaliśmy ok. 25 tys. zachorowań. - Najpierw są zachorowania, później hospitalizacje, następnie intensywna terapia i w końcu może się pojawić problem zgonów - powiedział. Zwrócił również uwagę, że pacjenci zbyt późno zgłaszają się do lekarza, a wówczas dużo trudniej jest im efektywnie pomóc. - Często podanie osocza czy remdesiviru nie pomaga i pozostaje już tylko respirator i intensywna terapia - zauważył minister.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP