Zamknij

Kuriozalne słowa premiera. Tak chce ochronić Polaków przed trzecią falą Covid-19

25.11.2020 17:51
Mateusz Morawiecki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Trzeciej fali koronawirusa polski rząd chce zapobiec, otwierając stoki narciarskie - do takich wniosków można dojść, słuchając wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego ze środowej konferencji prasowej. "Czy redaktor cokolwiek zrozumiał?" - pytają się nawzajem dziennikarze w sieci.

Trzecia fala koronawirusa to realne zagrożenie – mówił podczas środowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. Zdaniem szefa resortu kolejne uderzenie Covid-19 może nastąpić w okolicy lutego/marca, a pomóc w tej walce mają m.in. szpitale tymczasowe oraz ograniczenia wprowadzane przez rząd, które zresztą według polityków PiS już poprawiły sytuację epidemiczną w Polsce.

„Hamulec zadziałał” – podkreślał w środę Niedzielski. „Bezpiecznik, który wprowadziliśmy kilka tygodni temu, zaczyna działać” – powtarzał też później Mateusz Morawiecki. Premier zaznaczał, że mamy do czynienia ze „spadkiem liczby zakażeń koronawirusem”, choć kilka godzin wcześniej Ministerstwo Zdrowia poinformowało o ponad 15 tys. nowych zakażeń (dzień wcześniej ponad 10 tys.) i aż 674 ofiarach śmiertelnych Covid-19, co jest absolutnym rekordem od początku epidemii w Polsce. O liczbie zgonów Morawiecki jednak nie wspomniał. Przyznał natomiast, że faktycznie „poziomu zakażeń nie możemy uznać jako trwałej stabilizacji”, zwłaszcza że może nas czekać trzecia fala epidemii.

Trzecia fala koronawirusa zimą?

W kontekście zapowiadanej kolejnej fali koronawirusa pojawia się szeroko komentowana kwestia ferii zimowych i stoków narciarskich. Z jednej strony pojawia się minister Niedzielski podkreślający: „ferie spędzamy w domu”, z drugiej jednak strony rząd podejmuje decyzję o otwarciu stoków narciarskich (w reżimie sanitarnym). Czy na tę decyzję mógł mieć wpływ prowadzący negocjacje z branżą narciarską wiceminister rozwoju, pracy i technologii Andrzej Gut-Mostowy, który przecież sam posiada udziały w ośrodku narciarskim i jest właścicielem zakopiańskich nieruchomości?

On sam zaprzeczył. Po fali kontrowersji w jego obronie stanął też w pewnym sensie premier. Morawiecki pytany podczas konferencji prasowej przez naszego dziennikarza Piotra Drabika o to, czy Gut-Mostowy nie powinien zostać odsunięty od pracy nad pomocą dla branży, biorąc pod uwagę zarzuty o działanie w interesie prywatnym, udzielił trwającej 2,5 minuty wypowiedzi, z której internautom w pamięć zapadła przede wszystkim sugestia, że stoki mają być w sezonie zimowym otwarte, bo - jak wynika ze słów premiera - rząd chce zapobiec trzeciej fali epidemii.

- Wszystkie decyzje, które wiążą się z kwestiami obostrzeń, zapadają na forum Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego […]. Ja nie mam wątpliwości, że ciało, które analizuje wszystkie możliwe kwestie z każdej możliwe strony – przede wszystkim epidemicznej i zdrowotnej, ale także w kontekście gospodarczym – podejmuje najbardziej właściwe decyzje, nie sugerując się żadnymi ewentualnymi podszeptami. Ja w tym konkretnym przypadku nie słyszałem o żadnych działaniach lobbingowych, o żadnych podszeptach kogokolwiek, żadnych supozycjach – mówił Morawiecki, po czym dodał nagle: - Podjęliśmy tę decyzję, żeby zapobiec trzeciej fali, żeby zmniejszyć natężenie trzeciej fali, jeśli nie uda jej się zapobiec. Szanowni państwo, tak szybko i łatwo zapomina się o tych dramatycznych dylematach, które jeszcze mieliśmy dwa, trzy, cztery tygodnie temu. Ja cieszę się, że sytuacja dziś wygląda na stabilniejszą, ale ona jeszcze nie jest stabilna i powinniśmy myśleć na trzy tygodnie, sześć, dziewięć tygodni do przodu. I taki plan zaprezentowałem w sobotę. Dlatego trzymajmy się tego planu – podkreślał Morawiecki.

„Czy redaktor cokolwiek zrozumiał z odpowiedzi pana premiera? No bo wychodzi na to, że stoki będą otwierane, bo rząd robi wszystko, aby zapobiec trzeciej fali koronawirusa” – skomentował na Twitterze Patryk Słowik z „Dziennika Gazety Prawnej”. „Co więcej, według premiera nie ma nic dziwnego w tym, że właściciel zakopiańskich nieruchomości bierze udział w podejmowaniu decyzji o otwieraniu stoków” – dodał nasz dziennikarz.

RadioZET.pl