Zamknij

"Rozważamy zmianę przepisów". Rząd zapowiada nowe regulacje ws. koronawirusa

03.08.2020 10:55
Piotr Mueller i Łukasz Szumowski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Rozważamy zmianę przepisów w taki sposób, żeby osoba, która deklaruje problemy z oddychaniem, zamiast maseczki nosiła innego rodzaju rzecz zasłaniającą nos i usta - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. Zmiany przepisów miałyby też dotyczyć kar finansowych za nieprzestrzeganie obostrzeń. Mają zostać zwiększone kilkukrotnie.

Koronawirus latem nie słabnie. W ostatnich dniach liczba nowych zakażeń aż trzykrotnie przekroczyła 600. Sytuacja jest na tyle poważna, że rząd zaczyna zapowiadać zmiany w regulacjach, które miałyby pomóc w zatrzymaniu transmisji SARS-CoV-2. Jeszcze przed weekendem po spotkaniu sztabu kryzysowego rzecznik rządu Piotr Müller potwierdzał, że faktycznie obostrzenia mogą wrócić, ale nie wszędzie, a tylko w tych gminach czy powiatach gdzie zakażeń jest najwięcej. Pod uwagę rządzący biorą też obowiązkową kwarantannę dla powracających do Polski z konkretnych krajów. W poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział z kolei, że w najbliższych dniach rozpoczną się kontrole w sklepach. Nowe regulacje mają też dotyczyć wesel, które miałyby być odtąd rejestrowane.

Zobacz także

Koronawirus. Rząd chce zmiany przepisów

To, na co resort zdrowia kładzie obecnie szczególny nacisk to noszenie maseczek lub przyłbic. Ta kwestia ma zostać doprecyzowana w przepisach. Przypomnijmy, że obecnie zwolnione z zasłaniania nosa i ust są osoby, które mają problem z oddychaniem lub mają inne powody zdrowotne. Zdaniem Szumowskiego, „nie ma wymówek”. Jeśli ktoś nie chce nosić maseczki, powinien sięgnąć po przyłbicę. Odniósł się do tego w poniedziałek również Piotr Müller.

Faktycznie rozważamy zmianę przepisów w taki sposób, żeby osoba, która deklaruje problemy z oddychaniem, po prostu nosiła innego rodzaju przedmiot zasłaniający nos i usta. To może być właśnie przyłbica, która pozwala na normalne oddychanie

- powiedział rzecznik rządu w TVN24. To nie wszystko. Müller przekazał, że rząd chce doprecyzować też kwestie sankcji finansowych dla przedsiębiorstw, które nie przestrzegają obowiązujących zaleceń sanitarnych.

Jak mówił, wielu przedsiębiorców, np. restauratorów czy organizatorów imprez, nie stosuje się do obostrzeń. Sankcje mają więc zostać zwiększone kilkakrotnie, a przestrzeganie przepisów weryfikować będzie większa liczba osób. - Te sankcje powinny być wyższe, ponieważ część z nich jest na tyle niska, że nie powoduje de facto ryzyka po stronie przedsiębiorców. Lepiej opłaca się często złamać ten przepis i zaryzykować karę, niż przestrzegać przepisy - dodał.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/TVM24