Zamknij

Szef MZ: Dziś przyjechało 200 tys. szczepionek na grypę, będzie kolejne 500 tys.

09.10.2020 21:47
Adam Niedzielski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Tylko dziś do Polski przyjechało ponad 200 tysięcy szczepionek na grypę, a w trzecim tygodniu października przybędzie kolejne 500 tysięcy – powiedział w TVN24 minister zdrowia Adam Niedzielski.

Koronawirus w Polsce wymknął się spod kontroli. Epidemia „rozlała się”, na co wskazują ogromne wzrosty nowo diagnozowanych zakażeń i znaczący przyrost ofiar Covid-19.

Walka z pandemią wzbudza u wielu Polaków obawy dotyczące możliwego zachorowania na grypę. Jesienią ruszył bowiem tzw. „sezon grypowy”, a pod koniec września pacjenci podnosili alarm wskazując na brak szczepionek.

Minister: Setki tysięcy szczepionek na grypę dotarło i dociera do Polski

Dziś w TVN24 pytany w tej sprawie był minister zdrowia Adam Niedzielski. Powiedział, że tylko w piątek, do Polski trafiło 200 tys. szczepionek na grypę.

Zobacz także

Od początku sezonu grypowego, czyli od września wpłynęło do Polski ponad 1 milion szczepionek, z czego mniej więcej 400 tysięcy, być może troszeczkę mniej weszło do dystrybucji aptecznej

szef MZ

Transza, która dotarła dziś (200 tys.) będzie dystrybuowana do aptek w przyszłym tygodniu. Niedzielski zaznaczył, że to nie koniec dostaw. - Od trzeciego tygodnia października będzie kolejne zasilenie, więc systematycznie te szczepionki będą przyjeżdżały. Mamy zapewnienie, że taka partia, właśnie ponad pół miliona do obrotu aptecznego będzie wpływała od trzeciego tygodnia października - powiedział Niedzielski.

Sam - jak przekazał - nie zaszczepił się jeszcze na grypę. - Najlepszy termin na szczepienie to jest listopad - zaznaczył minister. Rzecznik resortu zdrowia informował dwa dni temu, że łącznie będziemy mieli w Polsce 3 mln szczepionek na grypę.

Szef MZ: Nie mamy wszystkiego pod kontrolą. Dwie przyczyny wzrostu zakażeń

Minister przyznał, że „nie mamy wszystkiego pod kontrolą”. Wspomniał, że największym szokiem dla resortu był przełom środy i czwartku, gdy liczba zakażeń wzrosła o jedną trzecią, z 3 tys. do 4,2 tys. - Tak dużej eskalacji z dnia na dzień ja się nie spodziewałem – powiedział minister.

Zobacz także

Jego zdaniem przyczyny rozlania się epidemii koronawirusa są dwie. - Pierwsze to to, co nastąpiło 1 września, czyli nasz powrót do normalności, funkcjonowania w warunkach pracy, pójście dzieci do szkoły. Dodatkowo dyscyplina społeczna się obniżyła – powiedział wskazując w drugiej przyczynie na ruch antymaseczkowy.

RadioZET.pl/TVN24