Zamknij

Morawieckiego reżim sanitarny nie obowiązuje? "Pan premier nie miał świadomości"

25.05.2020 12:55
Morawieckiego reżim sanitarny nie obowiązuje? Rzecznik rządu: są dwa rodzaje przepisów
fot. KPRM/Adam Gruz

Mateusz Morawiecki bez maseczki i bez zachowania dystansu. Zdjęcia premiera z jednej z gliwickich restauracji błyskawicznie obiegły internet, a w sieci zarzucono mu, że nie stosuje się do zasad reżimu sanitarnego, które nałożono na każdego innego Polaka. Morawiecki tłumaczył się potem, mówiąc o "zaleceniach" a nie "obowiązkach". Rzecznik rządu przeprosił w poniedziałek za całą sytuację, ale dodał, że "pan premier nie miał świadomości", bo został "źle poinformowany".

Bary, kawiarnie i restauracje są już otwarte, ale działają pod pewnymi zasadami. Dotyczy to zarówno pracowników jak i klientów. Reżimu sanitarnego zdaje się jednak nie przestrzegać Mateusz Morawiecki, co licznie wytykają mu internauci.

Premier odwiedził w piątek Gliwice, gdzie rozmawiał z właścicielami jednej z restauracji, którzy skorzystali z programu rządowego wsparcia dla firm dotkniętych epidemią COVID-19. Na zdjęciu z tego spotkania widać jednak, że Morawiecki bez maseczki i zachowania odpowiedniej odległości siedzi przy stoliku z kilkoma innymi osobami.  

Morawiecki pytany w sobotę na konferencji prasowej o to, jak dostosował się wtedy do zasad reżimu sanitarnego, przekonywał: "pewne odległości są zalecane, ale nie są nakazywane i w taki sposób do tego podeszliśmy".

Internautów takie tłumaczenie nie przekonało. „Dla kogo jest prawo w Polsce?” – pytali na Twitterze. Inni pod zdjęciami z gliwickiej restauracji dodawali: "nasze 2 metry jest mniejsze niż wasze!". Obywatele byli do tej pory przekonani, że zachowanie reżimu sanitarnego nie jest zaleceniem, a obowiązkiem. I jasno wynika to zresztą z informacji opublikowanych na oficjalnych rządowych stronach. Jak czytamy, „będą obowiązywać nas wszystkich niezmienne zasady bezpieczeństwa”. Chodzi m.in. o zachowanie bezpiecznej odległości i zasłanianie ust i nosa. Już konkretnie - jeśli chodzi o restauracje - Główny Inspektor Sanitarny wydał 13 maja szereg wytycznych, na które "należy zwrócić szczególną uwagę". Jedną z nich jest "zasada, że przy jednym stoliku może przebywać rodzina lub osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym". W pozostałych przypadkach "przy stoliku powinny siedzieć pojedyncze osoby, chyba, że odległości między nimi wynoszą min 1,5 m i nie siedzą oni naprzeciw siebie". Wyjątkiem są stoliki, w których zamontowano przegrody, na przykład z pleksi, pomiędzy osobami. Na stole, przy którym siedział Morawiecki, takiej przegrody nie było.

Zobacz także

Reżim sanitarny? "Są dwa rodzaje przepisów"

Do sytuacji odniósł się w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Mueller. Jak mówił w TVN24, "są dwa rodzaje przepisów" dotyczących ograniczeń wprowadzonych w związku z epidemią. Pierwsze to rozporządzenie, a drugie to wspomniane już wyżej zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego. Mueller przekonywał, że "na rządowym zespole zarządzania kryzysowego - gdy była omawiana sytuacja związana z gastronomią, z zaleceniami, które miały być tam realizowane - była decyzja o tym, aby to zalecenie dotyczące liczby osób, które mogą siedzieć przy stoliku, miało charakter miękki".

- Ostatecznie zostało wydane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w formie zalecenia obowiązującego. Pan premier został przez swoje zaplecze – i ja tutaj chciałem za to przeprosić - źle poinformowany po prostu. Miało być to zalecenie miękkie, okazało się, że zostało opublikowane w trybie artykułu, o którym przed chwilą wspomniałem - mówił dalej rzecznik rządu. -  W związku z tym pan premier z naszej winy nie miał świadomości tego, że to zalecenie jednak ma charakter obowiązujący w myśl przepisów o (Państwowej - przyp. red.) Inspekcji Sanitarnej i za to w imieniu zaplecza pana premiera chciałem przeprosić - dodał.

Zobacz także

RadioZET.pl/TVN24