Tajemnicza choroba dziecięca w USA. Powiązana z koronawirusem

20.05.2020 07:47
Koronawirus dzieci
fot. TADEUSZ KONIARZ/REPORTER

Gubernator stanu Nowy Jork potwierdził wykrycie 137 przypadków wieloukładowego zespołu zapalnego u dzieci (MIS-C). Większość z nich miała pozytywny wynik testu na koronawirusa, jednak zaznaczył, że mowa o innym schorzeniu. Zdaniem Andrewa Cuomo jest to jednak tylko „wierzchołek góry lodowej”.

Nowy Jork i całe Stany Zjednoczone walczą z koronawirusem. Okazuje się jednak, że epidemia nowego wirusa atakującego drogi płucne to jednak nie wszystko.

Andrew Cuomo, gubernator Nowego Jorku, zauważa, że w jego rejonie odkryto nową, tajemniczą chorobę, na którą cierpią najmłodsi. To wieloukładowy zespół zapalny.

Nowy Jork. Burmistrz o nowej chorobie dzieci. "Wierzchołek góry lodowej"

Według gubernatora 90 proc. dzieci z MIS-C miało pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa lub jego przeciwciał. Zaznaczył, że to w Nowym Jorku odkryto najpierw tę chorobę. Zaapelował, aby inne stany i kraje się jej bacznie przyjrzały.

Im więcej stanów się temu przygląda, tym więcej znajdziemy przypadków. Moim zdaniem będzie najpierw gorzej, zanim sytuacja się poprawi

- przekonywał, dodając, że początkowo nie łączono dziecięcej choroby z Covid-19. Nie atakowała bowiem dróg oddechowych.

Więcej o chorobie piszemy TUTAJ <<<<<<

Koronawirus w USA. Zbliżają się do 100 tysięcy ofiar

Na koronawirusa zmarło w Nowym Jorku 105 osób w ciągu doby – metropolia utrzymuje spadkowy trend, a statystyka jest równa tej z 26 marca. „Wróciliśmy w zasadzie do miejsca, w którym zaczęliśmy, zanim ta tragedia na nas spadła. Liczba zgonów relatywnie spadła (…) ale wciąż jest boleśnie wysoka” - zauważył.

W całych Stanach Zjednoczonych na koronawirusa zmarło w ciągu doby ponad 1500 osób, podwyższając wskaźnik ofiar do ponad 91 tysięcy. 

RadioZET.pl/PAP