Zamknij

Nowy wariant koronawirusa z RPA groźniejszy? Może nie być odporny na szczepionkę

05.01.2021 12:33
Koronawirus
fot. PEDRO PARDO/AFP/East News

Czy nowy wariant koronawirusa z RPA jest odporny na szczepienia przeciwko Covid-19? Według ekspertów przeważa opinia, że raczej nie, a jeśli nawet, to tylko częściowo. - Obawy są uzasadnione, najpóźniej za kilka tygodni będziemy jednak wiedzieć definitywnie - dodają. 

Nowy wariant koronawirusa z RPA oznaczony symbolem 501.V2 rozprzestrzenia się po świecie. Poza Republiką Południowej Afryki został wykryty w Japonii, Wielkiej Brytanii, Austrii i Norwegii. Na razie w poszczególnych krajach zidentyfikowano jedynie pojedyncze przypadki tej odmiany wirusa SARS-CoV-2.

Eksperci twierdzą, że wariant południowoafrykański jest groźniejszy niż ten, który w grudniu 2020 roku wykryto w Wielkiej Brytanii. Zawiera on mutację o nazwie E484K, która jest nieco inna od tych, jakie dotąd zidentyfikowano w wielu innych, wciąż wykrywanych wariantach tego patogenu. Obydwa warianty - ten z RPA jak i z Wielkiej Brytanii - wydają się być bardziej zakaźne, choć nie powodują cięższego przebiegu Covid-19. Łatwiej jednak mogą się przenosić między ludźmi, co dodatkowo utrudnia ich kontrolę.

Nowy wariant koronawirusa z RPA nie jest odporny na szczepionkę? 

Wariant koronawirusa z RPA wyróżnia się tym, że zawiera więcej zmian w białku S, znajdującym się w otoczce wirusa SARS-CoV-2. To dzięki niemu patogen ten wnika do ludzkich komórek, a zbyt duże zmiany mogą sprawić, że gorzej będzie rozpoznawany przez układ odpornościowy. Skutkiem tego może być słabsza reakcja odpornościowa, wywołana podaniem szczepionki przeciwko Covid-19.

– To tylko teoretyczna obawa, ale uzasadniona, że południowoafrykański wariant może być bardziej oporny – powiedział BBC prof. Shabir Madhi, który w RPA kieruje badaniami klinicznymi nad szczepionką przeciwko Covid-19, opracowaną przez specjalistów firmy AstraZeneca i Oxford University. Zapewnił on, że prowadzone są intensywne badania, które mają wyjaśnić, czy szczepionka będzie skuteczna w przypadku południowoafrykańskiego wariantu koronawirusa. Ich wyniki – dodał – będą znane najpóźniej za kilka tygodni.

Zobacz także

Obawy dotyczą głównie mutacji E484K. Prof. Francois Balloux z brytyjskiego University College Londyn wyjaśnia, że może ona sprawić, że wariant południowoafrykański będzie gorzej rozpoznawany przez przeciwciała wywołane użyciem szczepionki. – Jeśli tak, SARS-CoV-2 mógłby ominąć reakcję odpornościową wywołaną wcześniejszym zakażeniem lub szczepieniem – powiedział w rozmowie z BBC.

Zdaniem prof. Shabira Madhiego jest jednak ''nieprawdopodobne'', by stosowane od kilku tygodni szczepionki przeciwko Covid-19 były całkowicie bezużyteczne w przypadku wariantu południowoafrykańskiego. Trzeba jednak liczyć się z tym, że ze zmaganiach z tym patogenem ich działanie będzie nieco słabsze.

Eksperci są jednak zgodni: nawet jeśli okaże się, że szczepionki nie są skuteczne, dość szybko będzie można je odpowiednio zmodyfikować. – Tak się składa, że jeśli nawet trzeba będzie zmodyfikować szczepionkę, to technologie niektórych z nich pozwalają dokonać tego dość szybko – zapewnia prof. Helen Rees z Wits University.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP