Zamknij

Zaczęły sypać się "covidowe" mandaty. Interwencji będzie więcej

06.08.2020 18:01
policja
fot. Bartosz Krupa/East News

Straż miejska w Krakowie wciąż częściej upomina i poucza osoby, niestosujące się do obostrzeń obowiązujących w czasie pandemii koronawirusa, niż wypisuje im mandaty. Wzrasta natomiast liczba tych, wystawianych przez policję. A mandatów będzie jeszcze więcej.

Od początku epidemii koronawirusa działania są niezmienne - powiedziała w czwartek Edyta Ćwiklik ze Straży Miejskiej Krakowa. - Sprowadzają się one do zwracania uwagi, apelowania i nakłaniania mieszkańców do respektowania wszystkich wymogów sanitarnych w zakresie walki z COVID-19 - dodała. Faktycznie straż miejska wciąż częściej zwraca uwagę i rozmawia z osobami, które nie stosują się do przepisów, niż wypisuje im mandaty. W ostatnich dniach zwiększyła się natomiast liczba mandatów, którymi to policja ukarała niestosujących się do reguł.

Kilkukrotnie wzrosła zarówno liczba interwencji, jak również liczba stosowanych pouczeń, mandatów i wniosków kierowanych do sądu. Nie składamy deklaracji, że kary będą bardziej surowe, natomiast będziemy przeprowadzali więcej kontroli

- powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Zaznaczył jednak, że "każdy, kto nie stosuje się do przepisów, musi się liczyć z otrzymaniem mandatu w wysokości 500 zł".

Według środowych danych tego dnia funkcjonariusze podjęli kilkaset interwencji wobec osób łamiących przepisy - ponad 320 zostało pouczonych, 22 ukarano mandatami, a wobec 14 zostały skierowane wnioski o ukaranie do sądu.

Rzecznik policji podkreślił, że od początku trwania kontroli w związku z pandemią koronawirusa, to funkcjonariusze decydują, jaka kara zostanie wymierzona konkretnej osobie. Bardziej dotkliwa na pewno spotka tych, którzy wykazują lekceważący stosunek do przepisów lub łamią je już po raz kolejny. 

Zobacz także

W czerwonych powiatach obowiązkowe maseczki

Tylko w tym tygodniu najpierw rekord w dobowym przyroście liczby nowych zakażeń padł we wtorek, gdy Ministerstwo Zdrowia raportowało o 680 nowych zakażeniach, potem, w czwartek padła kolejna rekordowa liczba – 726.  - Musimy się otrząsnąć - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski i zapowiedział, że w 19 powiatach, gdzie w ostatnich dwóch tygodniach wystąpiło dużo przypadków zakażeń, będą wprowadzane większe obostrzenia niż obowiązują w całym kraju. W tych oznaczanych jako "czerwone" powiaty zakrywanie nosa i ust będzie obowiązywało również w otwartych przestrzeniach.

Szczegóły obostrzeń oraz listę żółtych i czerwonych powiatów opisaliśmy w artykule poniżej:

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP