Zamknij

Ruszają kontrole w autobusach i tramwajach. Nawet 30 tys. zł kary

24.06.2020 13:21
Maseczki ochronne
fot. KAROLINA MISZTAL/REPORTER

Obowiązek noszenia maseczek wciąż obowiązuje w zamkniętych przestrzeniach. Ministerstwo Zdrowia wciąż apeluje do Polaków, aby nie lekceważyli obostrzenia. W tramwajach i autobusach ruszyły kontrole. Za brak maseczki grożą kary nawet do 30 tys. zł.

Obowiązek noszenia maseczek i zakrywania nosa oraz ust w przestrzeniach ogólnodostępnych został zniesiony 30 maja. Nakaz zasłaniania ust i nosa obowiązuje nadal m.in. w środkach transportu publicznego. Wiele osób wciąż go lekceważy. Jak podaje ''Gazeta Wyborcza'', we wrocławskich tramwajach i autobusach MPK pojawiły się patrole złożone z kontrolerów i policjantów, które oprócz biletów sprawdzają, czy pasażerowie mają założone maseczki ochronne. Początkowo ''zapominalscy'' pasażerowie otrzymywali od kontrolerów darmowe maseczki. W kolejnych dniach mogą ich czekać surowe konsekwencje.

Jak kara grozi za brak maseczki w tramwaju lub autobusie? Osoba łamiąca obowiązuje przepisy, może zostać ukarana mandatem do 500 złotych lub karą administracyjną do 30 tys. zł.

Zdarzyło się jednak kilkadziesiąt już przypadków, kiedy pasażerowie odmawiali, wchodzili w dyskusje na temat sensu noszenia maseczek. A nas obowiązuje rozporządzenie, dlatego postanowiliśmy zaangażować policję, żeby ludzie zobaczyli, że to nie jest zabawa 

- powiedział w rozmowie z ''GW'' Tomasz Sikora, rzecznik wrocławskiego MPK.

Zobacz także

Obowiązek noszenia maseczek. Resort zdrowia apeluje do Polaków 

Rzecznik resortu zdrowia podczas poniedziałkowej konferencji prasowej ponowił swój apel o zakładanie maseczek w miejscach, w których są one obowiązkowe. Jak mówił, to co zaobserwował w weekend w sklepach "woła o pomstę do nieba". Kolejnego dnia podkreślił, że rozporządzenie w sprawie nakazów związanych z epidemią daje właścicielom i obsłudze sklepów możliwość nieobsłużenia klienta, który nie ma założonej maseczki.

Łukasz Szumowski pytany w wywiadzie dla PAP, co musi się stać, by rząd przywrócił obostrzenie w postaci noszenia maseczek w miejscach publicznych, odparł: ''W formule, jaką mieliśmy, maski powrócą, jeśli będziemy mieli drugą falę epidemii. To rzecz, którą można łatwo wprowadzić''. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza