Zamknij

Ojciec Rydzyk zarabia na koronawirusie? W jego sklepie kupimy maski i przyłbice

18.04.2020 17:07
Ojciec Rydzyk zarabia na koronawirusie? W jego sklepie kupimy maski i przyłbice
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

Niecałe 10 złotych za bawełnianą maseczkę, 16,90 za przyłbicę - taki asortyment pojawił się w sklepie fundacji "Nasza Przyszłość", ojca Tadeusza Rydzyka. Jak widać, toruński redemptorysta znakomicie potrafi radzić sobie w czasach pandemii.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Pisaliśmy o tym m.in. na początku kwietnia – w związku z epidemią koronawirusa, ojciec Tadeusz Rydzyk żalił się, że należące do niego media – Telewizja Trwam, Nasz Dziennik i Radio Maryja – mogą upaść bez regularnych wpłat czytelników, widzów i słuchaczy. Wówczas wielu internautów zauważyło fakt, że medialna prośba redemptorysty zbiegła się z wypłatą tak zwanych "trzynastek", świadczeń emerytalnych.

Zobacz także

To jednak nie pierwszy raz, kiedy ojciec Rydzyk otwarcie zwrócił się o wsparcie finansowe do odbiorców. Prosił o to już w marcu tłumacząc, że bez wpłat Radio Maryja i Telewizję Trwam czeka bankructwo. - Przed pandemią koronawirusa ofiary składane na te media, przy bardzo oszczędnym gospodarowaniu starczały skromnie od pierwszego do pierwszego – mówił. Przypomnijmy, że redemptorysta jest właścicielem toruńskiej kawiarni (którą otworzył w 2017 r.) i założycielem Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Ojciec Rydzyk zarabia na koronawirusie?

I tym razem duchowny wykazał się zręcznością biznesową, której mógłby pozazdrościć mu niejeden przedsiębiorca. W tych ciężkich czasach, opanowanych przez pandemią, ojciec Rydzyk postanowił dostosować się do potrzeb klientów. W sklepie fundacji "Nasza Przyszłość" (przewodniczącym rady fundacji jest ojciec Tadeusz Rydzyk), pomiędzy wszelkimi dewocjonaliami oraz publikacjami o tematyce religijnej, można kupić między innymi…maseczki ochronne oraz przyłbice – pisze "Super Express". Jak z kolei podkreśla Wirtualna Polska, fundacja ta m.im. zajmuje się finansowaniem toruńskiej uczelni o. Rydzyka.

Zobacz także

Cena bawełnianej maski – jak czytamy w "Super Expressie" – wynosi 9,90 zł.

Zobacz także

"Za wielorazową, bawełnianą maseczkę trzeba zapłacić 9,90 zł. Nieco więcej, bo 16,90 zł kosztuje plastikowa przyłbica, która wedle zapewnień sklepu 'zmniejsza ryzyko zakażenia drogą kropelkową'" – czytamy na portalu se.pl.

Zobacz także

Dowiadujemy się również, że czas wysyłki produktów wynosi łącznie do pięciu dni roboczych. Ponadto sklep zapewnia, że przyłbic i maseczek nie zabraknie.

Zobacz także

Warto w tym miejscu podkreślić, że maseczki ochronne, kombinezony, rękawiczki, środki dezynfekujące i przyłbice są potrzebne przede wszystkim w szpitalach – w których wciąż przybywa chorych na Covid-19, a personel medyczny pracuje ponad swoje siły. Wcześniej, kiedy lekarze i pozostali pracownicy służby zdrowia informowali o ich deficycie, często w efekcie byli zwalniani z pracy. Zapotrzebowanie na środki ochrony osobistej wciąż jest ogromne.

Dla porównania należy wspomnieć, że w popularnej sieci sklepów "Żabka" kupimy maseczkę za 1,69 zł, bez zysku dla sklepu. Ponadto firma ma nieodpłatnie przekazać pół miliona maseczek medycznych do szpitali.

RadioZET.pl/NaTemat.pl/SuperExpress/o2.pl/wp,pl