Zamknij

Koronawirus szaleje, a na pasterce tłumy. "To jest po prostu chore"

25.12.2020 15:17

Wigilia w czasie pandemii nie wyglądała tak jak poprzednie. Wiele rodzin nie spotkało się podczas kolacji wigilijnej i świętowało w wąskim gronie, tylko z osobami, z którymi mieszka. Niektórzy zrezygnowali też z pasterki. Jednak nie wszędzie Polacy wzięli sobie do serca obostrzenia. W Tatrach przed kościołem na Wiktorówkach pojawiły się tłumy.

pasterka
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER (zdjęcie ilustracyjne)

Wielu Polaków zmuszonych było w tym roku do wyrzeczeń i nie spędziło Wigilii w tradycyjny sposób. Nie zabrakło jednak osób, które najwyraźniej zapomniały, że koronawirusem codziennie zakażają się tysiące osób, a setki umierają. Na profilu "Tatromaniak" na Facebooku pojawiło się zdjęcie z pasterki na Wiktorówkach.

Zobacz także

Pasterka podczas pandemii. "Kościoły otwarte, a ludzie muszą swoje biznesy zamykać"

Przy Sanktuarium Maryjnym na Wiktorówkach zgromadził się tłum. Osoby stały blisko siebie, nie zachowując dystansu. Zdjęcie wywołało oburzenie internautów. "Dystans niezachowany, maseczki najprawdopodobniej pod nosem lub na brodzie, a potem się dziwią, że epidemia się rozwija i nie można tam jechać"; "I dzikie tłumy. Widzę, że Kościół w Polsce jak zwykle ponad prawem i zdrowym rozsądkiem"; "Na sylwestra wyjechać nie można, ale gromadzić się w kościele lub pod już tak. To jest po prostu chore" - grzmieli użytkownicy Facebooka.

Niektórzy zestawili sytuację takich zgromadzeń z sytuacją przedsiębiorców, którzy tracą dorobek swojego życia. "Fajna tradycja ta pasterka. Dziwne, że można organizować takie imprezy. Stoki pozamykać, gastronomię pozamykać, hotele też, dzieci niech siedzą trzy tygodnie w domu"; "Nawet mi, osobie wierzącej, ciężko się na to patrzy. Kościoły otwarte, a ludzie muszą swoje biznesy zamykać. Bez żadnej pomocy, z niepewnością, bez informacji co dalej, jak długo jeszcze" - pisali internauci.

Obostrzenia w Wigilię i Boże Narodzenie

Przypomnijmy, w święta zabronione są zgromadzenia powyżej pięciu osób. Imprezy lub spotkania mogą być organizowane jedynie w lokalach lub budynkach wskazanych jako adres zamieszkania lub pobytu organizatora. Regulacje obejmują jednak jedynie osoby, które nie mieszkają na stałe w danym gospodarstwie domowym. W praktyce oznacza to, że przy wigilijnym stole i podczas spotkań rodzinnych w święta będzie mogła usiąść rodzina mieszkająca w danym gospodarstwie wraz z pięcioma zaproszonymi gośćmi.

Jeśli chodzi o limity w kościołach, może przebywać w nich maksymalnie 1 osoba na 15 m2 przy zachowaniu 1,5 m odległości od innych osób i zakryciu nosa i ust. Przemieszczając się w okresie świątecznym, należy również pamiętać, że w dalszym ciągu mają obowiązywać ograniczenia liczby pasażerów w transporcie publicznym do 50 proc. liczby miejsc siedzących lub 30 proc. wszystkich miejsc.

Rząd nie wprowadził natomiast dodatkowych ograniczeń w sklepach i placówkach usługowych w okresie świątecznym. Do 27 grudnia - zgodnie z rozporządzeniem - otwarte są również sklepy i przywrócone zostały usługi w galeriach i parkach handlowych. W sklepach i placówkach handlowych, a także pocztowych do 100 m kw. powierzchni obowiązuje limit 1 osoba na 10 m kw. W sklepach i placówkach usługowych powyżej 100 m kw. limit to 1 osoba na 15 m kw. Utrzymane zostają godziny dla seniorów między 10 a 12. Do 27 grudnia zawieszona jest natomiast działalność hoteli - mogą przebywać w nich wyłącznie osoby podróżujące służbowo, a także sportowcy, personel medyczny oraz pacjenci i opiekunowie.

loader

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP