Zamknij

Pierwsze szczepienie na Covid-19 źle wykonane? Szpital reaguje na słowa eksperta

31.12.2020 21:15
Pierwsza zaszczepiona na Covid-19
fot. Alicja Jakubowska zaszczepiona przeciw Covid-19/Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Zastanawialiśmy się, czy ta pani nie powinna się poddać drugi raz szczepieniu, bo podskórnie może to nie zadziałać tak samo, jak domięśniowo - mówił w radiu TOK FM prof. Tadeusz Zielonka, sugerując, że szczepionka, którą przyjęła Alicja Jakubowska, pierwsza zaszczepiona przeciw Covid-19 w Polsce, została podana w sposób nieprawidłowy. Na jego słowa zareagował już szpital MSWiA, gdzie pracuje pielęgniarka. Placówka jednoznacznie zapewniła, że iniekcję przeprowadzono w sposób właściwy. 

W niedzielę 27 grudnia, w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA przy ul. Wołoskiej w Warszawie zaszczepiono pierwszą osobę na Covid-19 w Polsce - naczelną pielęgniarkę szpitala Alicję Jakubowską. Po niej szczepionkę w pierwszej kolejności przyjęło jeszcze kilka osób. 

Prof. Tadeusz Zielonka, specjalista od chorób wewnętrznych i płuc z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz szpitala przy ul. Stępińskiej w Warszawie ma jednak wątpliwości czy jednak szczepionka na koronawirusa została zaaplikowana w prawidłowy sposób. Podzielił się nimi w rozmowie z radiem TOK FM. 

Ekspert: byłem zdziwiony, że pierwszą osobę zaszczepił lekarz. U nas robią to pielęgniarki

- U nas szczepią pielęgniarki i byłem zdziwiony, że zrobił to lekarz. Nie wiem, na ile miał uprawnienia, dlatego, że aby szczepić w Polsce, to trzeba mieć potwierdzone certyfikatem szkolenie i posiadać co najmniej sześciomiesięczne doświadczenie. To wydaje mi się dziwne u dyrektora takiej jednostki - przyznał w rozmowie z red. Jackiem Żakowskim. 

[...] Wszyscy widzieliśmy, jak wykonano to szczepienie - podskórnie, biorąc gruby fałd (skóry), a nie domięśniowo. A precyzyjnie jest określone, że ta szczepionka powinna być podana domięśniowo. To ma znaczenie. Dyskutowaliśmy, czy ta pani nie powinna się podać drugi raz szczepieniu, bo podskórnie może to nie zadziałać tak samo, jak domięśniowo 

prof. Tadeusz Zielonka

Lekarz zwrócił także uwagę na fakt, iż w wielu placówkach szczepi się - jego zdaniem - zbyt krótką igłą. - My musieliśmy interweniować, żeby nas szczepiono odpowiedniej długości igłą. Interweniowaliśmy, by nie szczepiono nas za krótką igłą. Mogę powiedzieć, że przyszliśmy z własnymi igłami, bo to nie mogą być igły 1,2-1,6 cm tylko 2,5 cm - przekonywał. 

Szpital MSWiA reaguje na słowa ws. pierwszego szczepienia

Na słowa Zielonki zareagował szpital MSWiA, który wystosował w tej sprawie jednoznaczne oświadczenie. "Szczepienie zostało wykonane prawidłowo" - podkreślono w komunikacie. Potwierdza to również – jak zaznaczono - sama zaszczepiona, Alicja Jakubowska.

Szczepieniami zajmuję się od 30 lat. Potwierdzam, że szczepienie, które wykonał dr Artur Zaczyński, było zrobione prawidłowo i z zasadami sztuki: domięśniowo, igłą o odpowiedniej długości. Po szczepieniu czułam się i nadal czuję się bardzo dobrze i nie zauważam żadnych niepokojących objawów

Alicja Jakubowska

W oświadczeniu wskazano też, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 10.12.2020 szczepienia ochronne mogą być przeprowadzane przez lekarzy. "Apelujemy o nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących szczepień. Rozumiemy, że każda kontrowersyjna wypowiedź spotyka się z ogromnym zainteresowaniem społeczeństwa, jednakże taka opinia lub niesprawdzona informacja może wpłynąć na decyzje wielu ludzi dotyczących szczepień" – podkreśliła placówka.

"Przed nami ogromne zadanie i odpowiedzialność - zachęcanie jak największej liczby Polaków do szczepienia przeciw koronawirusowi jest podstawowym warunkiem sukcesu w walce z pandemią" - zaznaczono w dokumencie. 

RadioZET.pl/PAP/TOK FM