Zamknij

Poprosił konduktorów, by założyli maseczki. Wyśmiali go. Przewoźnik reaguje

16.09.2020 14:26
Konduktorzy nie mieli na sobie maseczek w pociągu
fot. Pociąg POLREGIO (zdjęcie poglądowe)/Tomasz Kawka/East News

Pasażer kursującego po Dolnym Śląsku pociągu linii POLREGIO zwrócił dwóm konduktorom uwagę, że nie mają maseczek. Ci w odpowiedzi wyśmiali go i wulgarny sposób odesłali do innego wagonu. Przewoźnik zapowiedział już, że wyciągnie konsekwencje. 

Historia przydarzyła się w środę rano Filipowi Springerowi. Znany reporter i fotograf podróżował pociągiem linii POLREGIO z Wrocławia do Międzylesie w Kotlinie Kłodzkiej. W pewnym momencie zauważył dwóch konduktorów, siedzących na miejscach przeznaczonych dla personelu. Nie mieli na sobie maseczek ochronnych. Gdy Spinger zwrócił im na to uwagę, ci potraktowali go obcesowo.

Zobacz także

"Usłyszałem, że jestem wariatem, że na Dolnym Śląsku jest mało zakażeń i że łatwiej pod samochód wpaść niż się zakazić. I że jak mi nie pasuje, to mam wyp******ać do innego wagonu" - napisał w poście na Facebooku. Oznaczył w nim także profil przewoźnika. 

To nie koniec, gdyż Springer poprosił jeszcze o interwencję Straż Ochrony Kolei. W ostateczności niewiele to jednak dało. "Wsiedli dwaj SOK-iści, poprosiłem o interwencję. Pouczyli panów. Ale pracownicy POLREGIO mają w d***** i są ponad to, więc jak SOK-iści sobie poszli to zdjęli maski i się ze mnie śmieją" - dodał we wpisie. 

Zwrócił uwagę konduktorom, że nie mają maseczki. Przewoźnik reaguje

Do sprawy ustosunkowało się już POLREGIO, które odpowiedziało Springerowi pod jego postem. Przewoźnik przeprosił za zaistniałą sytuację i poprosił reportera o złożenie oficjalnej skargi w podanym formularzu.

Zobacz także

"Panie Filipie, bezpieczeństwo naszych Podróżnych jest dla nas najważniejsze, dlatego zweryfikujemy zachowanie naszych pracowników, z którymi miała Pan kontakt oraz sprawdzimy respektowanie przez nich obowiązku zasłaniania ust i nosa. W przypadku złożenia takiej informacji w formie skargi zostanie ona rozpatrzona zgodnie z procedurą, a w drodze postępowania wyjaśniającego będą mogły zostać wyciągnięte konsekwencje służbowe" - napisano. 

Zobacz także

Jak informuje "Gazeta Wrocławska", "wobec drużyny konduktorskiej w trybie pilnym wdrożone zostało postępowanie wyjaśniające. Zabezpieczono monitoring. Dalsze kroki będą uzależnione od wyniku obecnie prowadzonych działań". 

RadioZET.pl/gazetawroclaska.pl/Facebook