Zamknij

MEN daje zielone światło ws. wycieczek szkolnych. "Na razie nie ma przeszkód"

Magdalena Barszczak
10.09.2020 12:36
Dariusz Piontkowski
fot. Piotr Molecki/East News

Nowy rok szkolny już trwa. Co z wycieczkami szkolnymi? "Nie ma na razie przeszkód epidemicznych, by wycieczki nie mogły się odbywać" - poinformował w czwartek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Wycieczki dla uczniów mogą być organizowane przez szkoły przy zachowaniu określonych rygorów - powiedział na konferencji prasowej w Warszawie szef MEN. Wskazał, że skoro dzieci mogły wyjeżdżać na obozy czy kolonie w okresie wakacyjnym - to szkoły mogą, przy zachowaniu rygorów dotyczących np. transportu i pobytu, organizować wycieczki w roku szkolnym.

Zobacz także

Wycieczki szkolne? Szef MEN: na razie nie ma przeciwwskazań

"Pojawiają się pytania, czy mogą być organizowane wycieczki szkolne. My oczywiście mówimy, że tak. W pierwszych dniach roku szkolnego raczej tych wycieczek nie ma, ale przed nami druga połowa września, październik, kiedy często wycieczki w szkołach były organizowane. Na razie nie ma przeszkód epidemicznych, które by zabraniały" - mówił Dariusz Piontkowski.

Minister oświadczył też, że dyrektor nie może żądać od rodzica oświadczenia o zrzeczeniu się ewentualnych roszczeń, np. z powodu zachorowania dziecka na COVID-19 lub o stanie zdrowia dziecka. "To niezgodne z prawem" - podkreślił.

"Nie ma podstawy prawnej, by dyrektor żądał od rodzica zrzeczenia się ewentualnych roszczeń z powodu zachorowania czy jakiejś krzywdy, która by się stała dziecku w szkole, niekoniecznie związanej z epidemią. Jest to niezgodne z prawem i dyrektor nie może żądać tego typu oświadczeń. Podobnie jak i oświadczeń o stanie zdrowia dziecka. Rozumiemy w domyśle, że jeżeli dziecko przychodzi do szkoły, to rodzić uważa, że dziecko jest zdrowe" - wyjaśnił Piontkowski.

Szef resortu przypomniał też, że dzieci chore nie mogą przychodzić do szkoły, jak również te, których bliski objęty jest kwarantanną. Ponadto rodzice powinni uczulać dzieci, by nie dzieliły się drugim śniadaniem z kolegami, nie przynosiły zbędnych przedmiotów, nie pożyczały przyborów szkolnych, odchodziły od nawyku dotykania ust i nosa rękami, a jeśli poczują się źle, by zgłosiły to natychmiast nauczycielowi.

Piontkowski: 46 szkół pracuje w trybie zdalnym, 92 - w trybie mieszanym

Podczas konferencji prasowej Piontkowski zauważył, że o ile w pierwszych dniach spośród szkół, które przechodziły na inną formę pracy, większość przechodziła na całkowitą naukę na odległość, o tyle teraz więcej jest szkół, które stosują system mieszany (w którym tylko część uczniów uczy się w domu).

"Z tego, co widzimy, jest to wynik działania inspekcji sanitarnej, która nie poddaje się emocjom, prowadzi dochodzenie epidemiologiczne i na podstawie obiektywnych danych decyduje, czy cała placówka, czy tylko jej fragment powinien przejść na nauczanie zdalne" - wskazał szef MEN.

Poinformował, że według danych na czwartek odsetek szkół funkcjonujących całkowicie w trybie zdalnym wynosi 0,09 proc. (46 szkół), a pracujących w trybie mieszanym - 0,19 proc. (92 szkoły).

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP