Zamknij

Powrót obostrzeń w Polsce? Morawiecki ostrzega: „Będziemy musieli działać”

30.07.2020 12:52
Morawiecki
fot. PAP/Radek Pietruszka

Koronawirus przyspiesza, zamiast zwalniać. W czwartek zanotowano w Polsce dobowy rekord liczby zakażeń. Czy to oznacza powrót obostrzeń? - Sytuacja epidemiczna ewoluuje - mówił premier Mateusz Morawiecki, który nie tak dawno zapewniał, że epidemia jest w odwrocie. - Nie jest wykluczone, że jeśli sytuacja będzie się pogarszać, będziemy musieli działać - zapowiedział premier.

Koronawirus miał być w odwrocie, a jest dobowy rekord zakażeń w Polsce. W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało aż o 615 nowych przypadkach zakażeń. Tak źle od początku epidemii w naszym kraju jeszcze nie było. Jeszcze kilka, kilkanaście dni temu rządzący zapewniali, że koronawirusa nie trzeba się już obawiać. Łukasz Szumowski przekonywał, że jesteśmy już na etapie wygaszania epidemii, a w wielu województwach ma ona "formę szczątkową". Z kolei Jarosław Kaczyński, który zachęcał do udziału w drugiej turze wyborów prezydenckich, mówił wprost, że absolutnie "nie ma się już czego bać". Również premier Mateusz Morawiecki zapewniał, że "koronawirus jest w odwrocie". Wirusolodzy już wtedy zaznaczali, że takie twierdzenia są co najmniej nieuzasadnione. Faktycznie – krzywa zakażeń pokazuje wyraźnie, że sytuacja jest coraz poważniejsza.

Jak do kwestii „odwrotu” epidemii w Polsce odnosi się Morawiecki po informacji o rekordzie w liczbie zakażeń? Z jego wypowiedzi można wywnioskować, że winą za tak złą sytuację epidemiczną premier obarcza Polaków, którzy nie przestrzegają zaleceń. Podczas czwartkowej konferencji prasowej na pytanie dziennikarza, czy rząd nie ma sobie nic do zarzucenia, Morawiecki nie odpowiedział co prawda wprost, zaznaczył jednak, że „mamy około 20 proc. łóżek zajętych, a więc jesteśmy bezpieczni”. - Ja liczę na to, że zgodnie z przewidywaniami niektórych epidemiologów, lato przyczyni się do zmniejszenia liczby zachorowań – dodał.

Zobacz także

Koronawirus przyspiesza, obostrzenia wrócą?

Czy w związku z rosnącą niepokojąco liczbą zakażeń w kraju możliwe jest wznowienie obostrzeń, które obowiązywały w marcu i kwietniu, gdy zakażeń w Polsce było mniej niż obecnie? Rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział już zresztą, że w ciągu dwóch lub trzech tygodni może zapaść decyzja np. w sprawie wprowadzenia kwarantanny dla podróżujących.

Czekamy na zestawienie nowych możliwych obostrzeń z powodu wzrostu liczby zakażeń koronawirusem w Polsce. Nie jest wykluczone, że jeśli sytuacja będzie się pogarszać, będziemy musieli działać, by ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa

– oświadczył w czwartek premier Morawiecki. - Nie mamy konkretnych zaleceń na ten moment, trwają prace. Teraz proszę pilnować się, proszę przestrzegać obowiązujących zaleceń. (...) Wcześniej zareagowaliśmy, zezwoliliśmy na organizowanie wesel, ale proszę państwa z limitem osób. Wiemy teraz, że wesela są źródłem wielu zakażeń. Limity, które narzuciliśmy, muszą być dalej przestrzegane - podkreślił premier Morawiecki. Zapewnił przy tym, że nie bierze pod uwagę całkowitego lockdownu. - Sytuacja epidemiczna ewoluuje. Niektórzy nawołują do kolejnego lockdownu, ale ja chcę tego uniknąć, bo wiem, jak polska gospodarka została już poturbowana – powiedział.

Zobacz także

RadioZET.pl