Zamknij

Oszustwa podczas testów na koronawirusa? W sprawę zamieszane wojsko

13.08.2020 10:54
Rybnik
fot. Szpital psychiatryczny w Rybniku/Google Street View

Do oszustw oraz szeregu nieprawidłowości podczas testów na koronawirusa miało dochodzić w jednym z rybnickich szpitali psychiatrycznych - informują media. Co więcej, w proceder mieli być zamieszani również żołnierze. Sprawę skomentowała już rzeczniczka wojewody. 

O sprawie jako pierwsi poinformowali przed kilkoma dniami związkowcy z "Solidarności" w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku. Na swoim profilu na Facebooku opublikowali relację jednej z pracownic rybnickiego szpitala psychiatrycznego, wedle której podczas testów na koronawirusa, przeprowadzanych w tej placówce, dochodziło do fałszowania dokumentów.

Już w trakcie wypisywania kart zlecenia na badania dowiedziałyśmy się, że jest nakaz zaznaczenia opcji: materiał pobrany od osoby ze styczności. Na naszą odpowiedź, że nie miałyśmy kontaktu z chorym ani zakażonym usłyszałyśmy, że tak nakazano z góry. Na pytanie koleżanki co znaczy z góry otrzymała informacje, że jest taki nakaz od wojewody. Po dalszym naszym sprzeciwie usłyszałyśmy, że mamy zaznaczyć, co chcemy. Więc zaznaczyłyśmy opcję: zdrowe. W trakcie oddawania zleceń, osoba odbierająca poprawiła w obecności koleżanki jej kartę na kontakt z chorym. Pan został poinformowany, że jest to fałszowanie dokumentów i grozi to prokuraturą. Jednak tym się nie przejął i z naszych informacji poprawił jeszcze kilkanaście kart

- czytamy. Oprócz tego kobieta wskazuje na szereg nieprawidłowości podczas przeprowadzania badań: brak specjalistycznego kombinezonu u ratownika (miał mieć na sobie tylko maseczkę), pobieranie wymazów od różnych osób w tych samych rękawiczkach, brak maseczki czy kombinezonu u osoby zbierającej zlecenia. W dodatku, świadkiem tej sytuacji miała być pielęgniarka, która - zdaniem osoby nagłaśniającej sprawę - nie reagowała na protesty. 

To jest skandal! Tak się traktuje personel szpitala? Tak fałszuje się statystykę zakażeń i mamy w Rybniku czerwoną strefę!

- grzmiał Piotr Rajman przewodniczący „Solidarności” w WSS nr 3 i administrator strony na Facebooku, na której ujawniono cały proceder. Jego zdaniem, " to jest nagminne. Wymazy pobiera jedna fundacja. To jeden wielki biznes, wyprowadzanie pieniędzy z systemu ochrony zdrowia, przekręt jakich mało. Mało tego, dzisiaj 3 osoby ze szpitala psychiatrycznego potwierdziły mi, że powyższa sytuacja miała faktycznie miejsce – dodał (oba cytaty za: rybnik.com.pl).

Rzecznik szpitala komentuje

Redakcja rybnik.com.pl poprosiła szpital o komentarz. Otrzymała odpowiedź autorstwa rzecznika prasowego lecznicy. "W nawiązaniu do informacji przekazywanych w mediach społecznościowych SP ZOZ Państwowy Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku potwierdza fakt przeprowadzenia wymazów na obecność koronawirusa COVID-19 w ubiegły czwartek 6 sierpnia 2020r." - podkreśla Jan Ciechorski. 

Zobacz także

"Badaniem zostało objętych ok. 100 pracowników zatrudnionych w zakładzie opiekuńczo – leczniczym prowadzonym przez Szpital" - pisze rzecznik. Dodaje, że wyniki wszystkich wymazów, przeprowadzonych z inicjatywy Wojewody Śląskiego, były negatywne.

Jednocześnie podkreślić trzeba okoliczność, iż Szpital wykonywał badania na obecność COVID-19 w każdym przypadku podejrzenia zakażenia u pracownika lub pacjenta. Za prawidłowość przeprowadzenia tych badań ponosimy pełną odpowiedzialność

– twierdzi Ciechorski w odpowiedzi dla rybnik.com.pl, dodając: "Należy podkreślić, iż badanie było przeprowadzone przez profesjonalne służby sanitarne na zlecenie Wojewody, wobec powyższego z pytaniami, czy też zastrzeżeniami odnośnie zgodności z procedurami przeprowadzenia i dokumentowania wymazów należy zwracać się bezpośrednio do Urzędu Wojewódzkiego. Nadto z uwagi na wskazywane w mediach społecznościowych nieprawidłowości Szpital wystąpi".

Jest komentarz rzeczniczki wojewody śląskiego

Sprawę w rozmowie z rybnik.com.pl skomentowała już rzeczniczka wojewody śląskiego. Wedle informacji portalu, okazało się bowiem, że pobieraniu wymazów uczestniczyli żołnierze Wojska Polskiego. Alina Kucharzewska potwierdziła udział wojska w procederze, zaprzeczyła jednak, aby nakazywano zaznaczanie opcji "po kontakcie z zakażonym". 

Mimo że nie otrzymaliśmy oficjalnego pisma w sprawie badań w szpitalu psychiatrycznym w Rybniku, zweryfikowaliśmy doniesienia medialne. Jako że próbki pobierali w tym konkretnym przypadku żołnierze, poprosiliśmy Wojsko o wyjaśnienie

– powiedział Alina Kucharzewska. Portal poinformował już, że dwóch żołnierzy zostało odsuniętych od zadania. Rozpoczęto wobec nich także postępowanie wyjaśniające.

Zobacz także

RadioZET.pl/se.pl/rybnik.com.pl/Facebook