Zamknij

Siłownia obchodzi rządowe obostrzenia, odprawiając msze. Teraz może mieć kłopoty

19.10.2020 15:39
Siłownia
fot. Rex Features/East News, zdjęcje ilustracyjne

Zajęcia fitness to zgromadzenia religijne członków Kościoła Zdrowego Ciała – tłumaczą właściciele jednej z krakowskich siłowni, zarejestrowanej też przy okazji jako sklep. Tak ominęli nowe rządowe obostrzenia. Policja prowadzi w sprawie dochodzenie. Sprawdza m.in., dlaczego wspomniany sklep był otwarty w niedzielę.

Siłownie od 17 października są zamknięte. Zgodnie z ogłoszonymi kilka dni wcześniej nowymi obostrzeniami dotyczy to zarówno strefy żółtej jak i czerwonej, czyli de facto całej Polski. - Dla branży jest to całkowity koniec. My nie wytrzymamy drugiego lockdownu. Jest to totalnie absurdalna decyzja. Nie ma informacji, żeby do tej pory było jakieś ognisko w siłowni – mówił Radiu ZET Tomasz Napiórkowski z Polskiej Federacji Fitness.

Żeby ratować swój biznes, nowe obostrzenia postanowili obejść właściciele siłowni Atlantic Sports w Krakowie. „Skoro nie mogą funkcjonować zajęcia fitness - od dzisiaj ruszają w naszym klubie zgromadzenia religijne członków związku pn. Kościół Zdrowego Ciała” – ogłosili w sobotę w mediach społecznościowych. „Skoro nie mogą funkcjonować siłownie - w miejsce naszej od dzisiaj otwieramy sklep ze sprzętem do ćwiczeń” – napisali, zachęcając do odpłatnego testowania maszyn.

Zobacz też: Dlaczego rząd zamknął siłownie i baseny? Michał Dworczyk tłumaczy

W poniedziałek nabożeństw nie było, były za to zawody sportowe bez udziału publiczności. Te mogą być obecnie organizowane nawet w czerwonych strefach. W harmonogramie znalazły się m.in. „Pilatesowe potyczki”, „Ciśniemy brzuszki” czy „Mistrz rzeźby bodySculpt”. Klub przygotował nawet specjalny regulamin obowiązujący wszystkich uczestników zawodów. - Walczymy o przetrwanie, o miejsce pracy dla 30 osób – powiedziała w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem Marta Jamróz, menedżerka klubu. Zdaniem Jamróz kolejne „zamrożenie” branży fitness jest kuriozalne i niesprawiedliwe. – Siłownie nie mogą funkcjonować, a kościoły, sklepy, transport publiczny funkcjonuje normalnie – podkreślała.

Siłownia - Kościół Zdrowego Ciała pod lupą policji

Pomysł przedstawicieli krakowskiej siłowni spotkał się z fenomenalnym przyjęciem zarówno ze strony stałych klientów, jak i internautów masowo udostępniających oświadczenie klubu w sieci. Tu jednak sprawa się nie kończy. Jak można się było spodziewać, sprawie siłowni, która zamiast zawiesić działalność, zaczęła odprawiać „nabożeństwa” i otworzyła sklep, przyjrzała się policja.

Funkcjonariusze w ciągu dwóch dni odwiedzili krakowski klub pięciokrotnie. Spodziewana jest też wizyta sanepidu. - Informacje będą teraz weryfikowane. Będziemy ustalać, czy doszło do naruszenia prawa czy nie – powiedział Radiu ZET rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Policja ma też sprawdzić m.in. dlaczego sklep ze sprzętem sportowym do testowania był otwarty w niedzielę, skoro obowiązywał wówczas zakaz handlu.

RadioZET.pl/Radio ZET