Zamknij

Rząd zakaże przyłbic i chust. Co o nowym pomyśle sądzą Polacy?

23.02.2021 08:50
przyłbice
fot. Bartosz Krupa/East News

Maseczki będą obowiązkowe w Polsce. Rząd zmieni przepisy tak, żeby Polacy przestali korzystać z mniej skutecznych przyłbic, szalików czy chust, zasłaniając usta i nos. 44,6 proc. obywateli jest przeciwna temu zakazowi. 43,9 proc. popiera nowy pomysł.

Nieznaczna większość Polek i Polaków - 44,6 proc. - jest przeciw zakazowi używania przyłbic, szalików i chust zamiast maseczek. 43,9 proc. Polek i Polaków uważa, że rząd w walce z COVID-19 słusznie zrobi, zakazując tego środka ochrony  - wynika z sondażu UCE RESEARCH i SYNO Poland na zlecenie "Gazety Wyborczej". Wyborcza przypomina, że najprawdopodobniej pod koniec tygodnia zostaną zmienione zasady zakrywania ust i nosa.

Sondaż. "Czy rząd ma rację, zakazując Polakom używania przyłbic?"

W badaniu przeprowadzonym na zlecenie "GW" Polacy zostali zapytani, "czy rząd ma rację, zakazując Polakom używania przyłbic ochronnych, szalików i chust zamiast maseczek". 22,3 proc. respondentów odpowiedziało "raczej tak", a 21,6 proc. - "zdecydowanie tak". Odpowiedzi "zdecydowanie nie" udzieliło 30,1 proc. badanych, a 14,5 proc. - "raczej nie". Zdania na ten temat nie miało 11,4 proc. ankietowanych.

Uczestnicy badania zostali również zapytani, jaką maseczkę zamierzają stosować po ogłoszeniu nowych rekomendacji rządu. 40 proc. ankietowanych zadeklarowało, że będzie nosić zwykłą materiałową maseczkę, a 27,2 proc. - maseczkę chirurgiczną. Noszenie maseczki z filtrem zapowiedziało 12,6 proc. respondentów, a jeszcze innej - 3,1 proc. Odpowiedzi "trudno powiedzieć" udzieliło 17,1 proc. badanych.

Szef KPRM o zakazie przyłbic. "Trzeba odpowiadać na bieżącą sytuację"

Szef KPRM Michał Dworczyk był pytany w poniedziałek w Radiu ZET, czy będzie kategoryczny zakaz noszenia przyłbic. - Jeżeli chodzi o przyłbice czy zakrywanie twarzy szalikiem lub arafatką, to zgodnie z zapowiedziami ministra zdrowia nastąpią zmiany. Będziemy musieli wszyscy nosić maseczki – podkreślił Michał Dworczyk. Odniósł się również do pytania internauty, dlaczego tyle czasu rząd potrzebował, aby ocenić, że zakrywanie ust i nosa szalikiem nic nie daje.

- To raczej nie jest kwestia tego, że nic nie dają, tylko, że są gorszym środkiem ochrony indywidualnej niż maseczka, w szczególności maseczka chirurgiczna czy FFP2 albo FFP3. Proszę zwrócić uwagę, że wirus mutuje, pojawiają się kolejne odmiany, coraz bardziej zaraźliwe – tak jak w przypadku odmiany brytyjskiej czy południowoafrykańskiej – i trzeba w związku z tym odpowiadać na bieżącą sytuację – podkreślał Dworczyk.

Posłuchaj podcastu

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/"Gazeta Wyborcza"