Zamknij

Wprowadzą stan nadzwyczajny? Rządzący: Warunkiem upadek dyscypliny społecznej

27.03.2021 11:35

Zdaniem polityków opozycji, przy spadku zaufania do rządu władza powinna – w dobie trzeciej fali koronawirusa – wprowadzić stan nadzwyczajny, by ograniczyć m.in. skalę zgonów w związku z COVID-19. Politycy PiS nie wykluczają takiego wariantu, ale zastrzegają, by nie szafować tym rozwiązaniem. "Bez dyscypliny społecznej nawet najostrzejsze przepisy nie pomogą" – powiedział wicerzecznik partii Radosław Fogiel.

Stan nadzwyczajny? Chce go opozycja, rządzący są ostrożni
fot. Mateusz Grochocki, EAST NEWS

Rząd wprowadzi stan nadzwyczajny w związku z epidemią? Trzecia fala koronawirusa doprowadza do paraliżu w szpitalnictwie, minister zdrowia wspomniał w sobotę, że już osiągnęła poziom apogeum z fali jesienniej, a nie jest to koniec przyrostów zachorowań.

Krytyczną sytuację epidemiczną komentowali w sobotę w radiowej "Trójce" politycy opozycji, a ze strony rządzących – wicerzecznik PiS Radosław Fogiel oraz doradca prezydenta RP Andrzej Zybertowicz. W dyskusji powrócił temat możliwego wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych.

loader

Stan nadzwyczajny jako wariant na stole. Rządzący: "Nie jest lekiem na koronawirusa"

Według doradcy prezydenta Andrzeja Zybertowicza, z wprowadzeniem jednego ze stanów nadzwyczajnych należy wciąż "czekać na rozwój sytuacji". Przyznał, że jednym z warunków do jego wprowadzenia, byłby "upadek dyscypliny społecznej, uniemożliwiający utrzymanie pewnych procesów społecznych pod kontrolą".

Innego zdania są w obecnej sytuacji politycy PO i PSL. Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) przypomniał, że ludowcy optowali za stanem nadzwyczajnym już w 2020 roku. Jego zdaniem PiS nie decyduje się na ten krok w obawie przed roszczeniami o rekompensaty dla przedsiębiorców. Podkreślił, że nie chodzi o to, by robić rządzącym na złość, ale jego zdaniem niespójność przepisów i brak obowiązywania stanu nadzwyczajnego, powodują spadek zaufania dla rządu.

Stan nadzwyczajny popiera też europoseł Andrzej Halicki z PO. Zwrócił uwagę, że kiedy spada zaufanie do rządzących i rośnie niezrozumienie dla obostrzeń wydawanych w drodze rozporządzeń, pojawia się niesubordynacja społeczeństwa. 

PiS: Stanem nadzwyczajnym nie należy szafować. Nie jest lekiem

Wicerzecznik PiS poseł Radosław Fogiel wskazał, że wprowadzenie stanu nadzwyczajnego to możliwość, którą daje Konstytucja RP, ale nie należy szafować tym rozwiązaniem. "Jeśli będzie taka potrzeba, będziemy korzystać również ze stanów nadzwyczajnych" - zapewnił. Zwrócił jednak uwagę, że "nie są lekiem na koronawirusa i od wprowadzenia jakiegoś przepisu liczba zakażeń nie zacznie spadać, a wirus nie będzie mniej szkodliwy".

RadioZET.pl/PAP