Zamknij

Strajk kobiet. Wiceszef MSWiA: Młodzi ludzie przyniosą chorobę swoim dziadkom

29.10.2020 12:10
protest
fot. PAP/Mateusz Marek

Za tydzień lub dwa wszyscy doświadczymy konsekwencji dzisiejszych protestów i towarzyszącej im transmisji koronawirusa - napisał w czwartek na Twitterze wiceszef MSWiA Błażej Poboży. Jak dodał, protestujący narażają na zachorowanie swoje rodziny.

Protesty kobiet w całej Polsce trwają od zeszłego czwartku. W środę największe manifestacje przeszły ulicami Warszawy, Łodzi, Katowic, Krakowa, Poznania, Wrocławia oraz Trójmiasta. Ale protesty odbywały się także w mniejszych miastach, takich jak Zduńska Wola, Otwock, Lębork czy Sztum. 

Do kwestii manifestacji w dobie pandemii koronawirusa odniósł się w czwartek wiceszef MSWiA Błażej Poboży. W czwartek odnotowano kolejny rekord zakażeń oraz zgonów. SARS-CoV-2 potwierdzono u 20 156 osób. Zmarło 301 osób.  

Zobacz także

Strajk kobiet. "Za tydzień lub dwa wszyscy doświadczymy konsekwencji dzisiejszych protestów"

"Za tydzień lub dwa wszyscy doświadczymy konsekwencji dzisiejszych protestów i towarzyszącej im transmisji koronawirusa. Młodzi ludzie przyniosą chorobę swoim starszym rodzicom i dziadkom" - napisał na Twiiterze Poboży.

Wirusolog prof. Włodzimierz Gut mówił z kolei w rozmowie z PAP, że nie wie, jak masowe protesty w Polsce wpłyną na liczbę zakażeń koronawirusem, ale na każdy tysiąc osób na ulicy obecnie może przypadać ok. 4 zakażonych.

Zasada jest taka, że kto nosi maseczkę prawidłowo - teoretycznie nie powinien mieć problemów. Teoretycznie, bo tak byłoby wtedy, gdyby wszyscy nosili ją prawidłowo. Jeżeli jednak dobrze założoną ma ją część demonstrantów, to nawet ten, kto ma maseczkę, zostanie opluty przez tych, którzy jej nie mają.

wirusolog prof. Włodzimierz Gut

Przypomnijmy, Trybunał Konstytucyjny orzekł w ubiegły czwartek, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Po ogłoszeniu wyroku przez TK rozpoczęły się protesty w całej Polsce, organizowane m.in. przez "Strajk kobiet". Manifestujący przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego protestowali m.in. pod domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, siedzibą PiS w Warszawie oraz na ulicach wielu miast w Polsce. Od niedzieli odbywają się także liczne protesty przed kościołami i w kościołach w całej Polsce.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP