Zamknij

Sylwester 2020 z zakazem przemieszczania. "Jest przepis i będzie egzekwowany"

30.12.2020 13:57

Sylwester w domach wśród najbliższych ma nas uchronić przed dalszym wzrostem zakażeń. Zakaz przemieszczania się w noc sylwestrową będzie egzekwowany przez służby - zapowiedział wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker. 

Mateusz Morawiecki
fot. PAP

Mateusz Morawiecki podczas środowej konferencji prasowej kolejny raz pytany był o kwestię zakazu przemieszczania się w sylwestrową noc oraz o pojawiające się głosy, że nie można wprowadzać takiego zakazu rozporządzeniem. Chodzi o rozporządzenie Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 roku ograniczające w noc sylwestrową (od godz. 19:00 31 grudnia do godz. 6:00 1 stycznia) poruszanie się tylko do przypadków wykonywania czynności służbowych lub realizacji potrzeb życiowych.

- Myślę, że najlepiej przywołać sytuację z wiosny - wiosną były wdrożone podobne ograniczenia i nikt nie miał wątpliwości, że one powinny być przestrzegane. To nie tylko apel do zdrowego rozsądku, to apel, by przypomnieć sobie, jak wszyscy przestrzegaliśmy przepisów i jak szybko dzięki temu mogliśmy osiągnąć niezłe rezultaty - odpowiedział premier. 

Sylwester 2020. Zakaz przemieszczania się obowiązuje i będzie egzekwowany

Wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker, obecny na konferencji wskazywał z kolei, że "te przepisy nie są przeciw komukolwiek, są przeciw wirusowi". - I tak jak pan premier mówi, tu należy apelować przede wszystkim do zdrowego rozsądku, bo przepisy są po to, by ten wirus, z którym się zmagamy się nie rozprzestrzeniał - zaznaczył.

Podkreślił, że jest przepis i ten przepis będzie przez służby egzekwowany. - O wyniku interwencji będzie decydował policyjny patrol i to policyjny patrol oceni, czy te działania są zgodne z przepisem, czy nie. A przede wszystkim policja tego dnia, jak zawsze w sylwestra, a może teraz szczególniej, będzie kontrolowała trzeźwość kierowców, będzie także reagowała na spożywanie alkoholu w miejscach publicznych, tak jak co roku - tłumaczył wiceminister.

Zobacz także

- Ale ten szczególny rok polega też na tym, że jest przepis o niezbędnych kwestiach życia codziennego i on będzie także egzekwowany przez patrole policji, które będą interweniowały - powiedział. 

Dalszy wzrost zakażeń? Wojciech Andrusiewicz ostrzega

W środę 30 grudnia Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że badania potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 12 955 osób. Zmarło 565 chorych. W czasie konferencji prasowej rzecznik resortu zdrowia podkreślił, że nie mamy do czynienia ze słabnięciem epidemii koronawirusa.

- Zgodnie z zapowiedziami, notowane są wzrosty zakażeń. Dziś blisko 13. tys., więc to nie jest tak, że mamy do czynienia ze spadkiem czy osłabieniem. Wracamy do poziomu przedświątecznego, kiedy odnotowywaliśmy na poziomie 10-13 tys. zakażeń dziennie - wyjaśnił. - Tak będzie wyglądał ten najbliższy czas podczas tygodnia roboczego - dodał.

Wojciech Andrusiewicz zwrócił uwagę, że najbliższe dni będą jeszcze trochę inne - będą porównywalne do dni świątecznych. - Jutro mamy sylwestra, pojutrze Nowy Rok i weekend. Od tego, jak spędzimy jutrzejszy dzień, będzie zależało to, co będzie się działo pod koniec przyszłego tygodnia. Czy pozostaniemy na tych dobowych raportach na poziomie 10-13 tys. czy też skoczymy do 20 tys. To zależy tylko i wyłącznie do nas - od tego, czy podejdziemy do jutrzejszych obostrzeń z przymrużeniem oka, żartobliwie, czy będziemy wszyscy wychodzić z tym przysłowiowym psem. Czy też jednak spędzimy tego sylwestra w pewnym rygorze i w pewnym dystansie, bo to jest wszystko dla naszego dobra - powiedział. 

Zobacz także

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia zaznaczył, że przez okres świąteczny zwiększyła się liczba zajętych łóżek szpitalnych. - Jest ten sygnał, że za późno zgłaszamy się do lekarza. To jest sygnał dla nas, że nie powinniśmy lekceważyć żadnych objawów i powinniśmy ograniczać nasze kontakty społeczne - zaznaczył.

loader

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP