Zamknij

Położna nie otrzymała drugiej dawki szczepionki. "Jestem zbulwersowana"

19.01.2021 14:22
Szczepienia przeciw Covid-19
fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER

Położna z Grójca (woj. mazowieckie), która została zaszczepiona przeciw Covid-19 pod koniec grudnia, miała otrzymać we wtorek drugą dawkę. Dzień wcześniej dowiedziała się jednak, że dawki dla niej zabrakło. Ona sama w rozmowie z mediami nie ukrywa rozgoryczenia tą sytuacją. 

Szczepienia przeciw Covid-19 w Polsce ruszyły 27 grudnia ubiegłego roku. Obecnie trwają szczepienia grupy 0, czyli m.in. personelu medycznego (lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, innych pracowników placówek medycznych).

Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera oraz pełnomocnik rządu ds. Narodowego Programu Szczepień, zapewniał kilkukrotnie - m.in. we wtorkowym Q & A w mediach społecznościowych - że każda osoba, którą już zaszczepiono, ma gwarancję otrzymania drugiej dawki. Mówił to w kontekście doniesień o zmniejszeniu przez firmę Pfizer dostaw szczepionki do krajów UE wskutek planowanego remontu w fabryce w belgijskim Puurs.

Dziś, gdy okazało się, że mamy problemy z dostawą, z firmą Pfizer, która ograniczyła dostawy, kraje, które zdecydowały się, by szczepić wszystkimi szczepionkami od razu i nie zostawiać w magazynie żadnej rezerwy, mają realny problem

Michał Dworczyk

Tymczasem w Grójcu (woj. mazowieckie) wydarzyła się historia, która nieco przeczy słowom Dworczyka. Jak bowiem donosi polsatnews.pl, położna zatrudniona w tamtejszym Powiatowym Centrum Medycznym, którą zaszczepiono pod koniec grudnia, miała przyjąć kolejną dawkę we wtorek.

Szczepienia przeciw Covid-19. Dla położnej z Grójca zabrakło drugiej dawki

Termin wyznaczono na 19 stycznia (wówczas mija dokładnie 21 dni od pierwszej iniekcji), ale dzień wcześniej dowiedziała się, że nic z tego, ponieważ w szpitalu zabrakło szczepionek. Kolejny termin wyznaczono więc na czwartek 21 stycznia.

Jestem zbulwersowana i wściekła do czerwoności. Tego samego dnia szczepiło się około 60 osób. Możliwe, że i one są poszkodowane [...] Gdybym wiedziała, iż nie ma pewności, że otrzymam II dawkę we właściwym terminie, mogłabym zaszczepić się innego dnia. Poczekałabym, aż taka pewność będzie

położna z Powiatowego Centrum Medycznego w Grójcu

Rozmówczyni polsatnews.pl nazywa Narodowy Program Szczepień "narodowym oszustwem". Udostępniła przy tym redakcji dokument, z którego wynika, że faktycznie zapisana jest na 19 stycznia. Zastrzegła jednak, że i ta data nie jest w tym momencie pewna. Dodała również, że nikt w lecznicy nie poinformował jej o przyczynach braku szczepionki, nie wskazano też alternatywnego punktu szczepień, do którego mogłaby się udać. 

- Nie powinno być tak, że jak coś jest darmowe, to powinnam się cieszyć, że w ogóle to dostałam - przyznała położna w rozmowie z portalem, dodając: - Co mają powiedzieć seniorzy? Dadzą im, nie dadzą... Może (rząd) ogłosi, że właściwie to jedna dawka szczepionki wystarczy? - zastanawia się położna. 

Redakcja polsatnews.pl zaznaczyła, że zwróciła się z prośbą o komentarz zarówno do grójeckiego PCM, jak i do Agencji Rezerw Materiałowych (odpowiedzialnej za magazynowanie szczepionek) oraz Ministerstwa Zdrowia. Z żadnej instytucji nie napłynęła jednak odpowiedź. 

Od 15 stycznia seniorzy po 80. roku mogą zarejestrować się na szczepienia przeciw Covid-19, a od 22 stycznia będą mogły to zrobić osoby od 70. roku życia. Szczepienia wszystkich seniorów 70+ mają rozpocząć się 25 stycznia. Ponadto, od 15 stycznia uruchomiony został formularz zgłoszenia chęci szczepienia dla wszystkich osób powyżej 18. roku życia.

RadioZET.pl/PAP/polsatnews.pl