Zamknij

Polacy już wiosną będą mogli zdjąć maseczki? Rzecznik rządu podaje termin

30.12.2020 11:41
Mateusz Morawiecki
fot. Marek BAZAK/East News

Szczepienia na COVID-19 trwają czwarty dzień. Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował o tym, kiedy Polacy będą mogli zdjąć maseczki. Poruszył także termin szczepienia premiera. - Mateusz Morawiecki czeka na swoją kolejkę, ale bezwzględnie, po tym, jak ona przyjdzie, od razu zaszczepi się przeciwko COVID-19 i to jasno deklaruje - zapowiedział.

Szczepienia na COVID-19 trwają kolejny dzień. Rzecznik rządu był pytany w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia o sceptycyzm części Polaków dotyczący przyjęcia szczepionki na koronawirusa oraz czy premier Mateusz Morawiecki nie powinien dać przykładu i zaszczepić się jako pierwszy.

Zobacz także

Kiedy premier zaszczepi się przeciw COVID-19? Müller o akcji Grodzkiego i Karczewskiego

Müller odpowiedział, że przykłady szczepień polityków są pewnym elementem promocji szczepień, dlatego - jego zdaniem - warto docenić wtorkową akcję marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (PO) oraz byłego marszałka izby Stanisława Karczewskiego (PiS). Grodzki i Karczewski zostali we wtorek zaszczepieni na COVID-19. Obaj zaapelowali do Polaków, by zdecydowali się na szczepienie.

Rzecznik rządu podkreślił, że do zaszczepienia obu polityków doszło w ramach obowiązującej kolejności szczepień, bo obaj są lekarzami. - Pan premier czeka na swoją kolejkę, ale bezwzględnie od razu po tym, jak ona przyjdzie, od razu zaszczepi się i to jasno deklaruje - zaznaczył Müller.

Zapowiedział też, że rząd będzie podejmował działania, aby zaszczepiło się w Polsce jak najwięcej osób. - Każda osoba właściwie powoduje, że to ryzyko się zmniejsza - podkreślił. Wskazywał również, że każdy z nas "ma taką misję przekonania swoich znajomych, jak już przyjdzie nasza kolej na szczepienie".

Szczepienia Polaków na koronawirusa. Kiedy zdejmiemy maseczki?

Kiedy będzie można spodziewać się zniesienia obowiązku noszenia maseczek w związku ze szczepieniami? Rzecznik rządu pytany był, czy - według niego - będzie to możliwe jeszcze przed wiosną. - Przed wiosną bym się nie spodziewał, bo poziom wyszczepienia jeszcze będzie zbyt mały, by zapewne podjąć taką decyzję. [...] Raczej to będzie bliżej lata niż wiosny. Ale [...] wszystko zależy od poziomu wyszczepialności i wtedy również od aktualnej liczby zakażeń i liczby osób, które potrzebują opieki zdrowotnej w szpitalach spośród tych, które się zaraziły, a np. się nie zaszczepiły niestety - tłumaczył Müller.

Na pytanie, kiedy zostanie zaszczepiona wystarczająca liczba Polaków, by osiągnąć odporność populacyjną, odparł, że największym znakiem zapytania w tym kontekście jest liczba chętnych na szczepienie. - Nawet przy dużym zainteresowaniu oczywiście to jest dobrych kilka miesięcy by wyszczepić kilkadziesiąt procent obywateli, więc wyzwanie logistyczne jest ogromne, jedno z największych od kilkudziesięciu lat - podkreślił.

Müller mówił również o procedurze zapisów na szczepienia. Przypomniał, że obecnie trwają szczepienia w tzw. "grupie zero", obejmującej medyków i osoby pracujące w służbie zdrowia. - Od 15 stycznia rozpocznie się rejestracja, to jeszcze nie będą same szczepienia, ale rejestracja osób chętnych do szczepień w grupie pierwszej oraz chwilę później, a może w tym samym nawet terminie, rejestracja pozostały grup - powiedział. Podkreślił, że przebieg procesu szczepień zależny jest m.in. od dostaw szczepionek oraz liczby chętnych na poszczególnych etapach.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP

C