Zamknij

Szkoły znowu zostaną zamknięte? Szef MEN zabrał głos

21.09.2020 09:58
Dariusz Piontkowski
fot. Grzegorz Banaszak/REPORTER

Koronawirus jest wykrywany w kolejnych szkołach, a uczniów przechodzących na zdalne nauczanie przybywa z dnia na dzień. Do tego dochodzi jeszcze ostatni rekord zakażeń w skali całego kraju. Czy w obecnej sytuacji rząd bierze pod uwagę ponowne zamknięcie szkół? W sprawie wypowiedział się w poniedziałek szef MEN Dariusz Piontkowski.

Koronawirus jest w odwrocie – te słowa przez wiele tygodni odbijały się w Polsce szerokim echem. Dwa miesiące po ich wypowiedzeniu premier Mateusz Morawiecki przyznał jednak: „epidemia jest i ona jest groźna”. I zdaje się przybierać na sile. W weekend zanotowaliśmy rekordowy od początku epidemii przyrost nowych zakażeń w Polsce. W sobotę Ministerstwo Zdrowia poinformowało aż o 1002 nowych przypadkach. Poprzedni rekord w dziennym raporcie odnotowano 21 sierpnia, kiedy to zdiagnozowano 903 pozytywnych przypadków koronawirusa.

Lokalnie wybuchają kolejne ogniska zakażeń, co budzi pytania o powrót do obostrzeń, a nawet do kompletnego lockdownu. Niepokój budzą zwłaszcza szkoły, gdzie już po rozpoczęciu nowego roku szkolnego zaczęto diagnozować zakażenia zarówno wśród uczniów jak i nauczycieli. Podejmowane są więc decyzje o przechodzeniu ze standardowego trybu nauczania na zdalny albo mieszany. Sporadycznie zamykane są całe szkoły. Czy jeśli epidemia się nie uspokoi, placówki znów zostaną zamknięte w całym kraju, jak to było w połowie marca? W tej sprawie wypowiedział się w poniedziałek szef resortu edukacji Dariusz Piontkowski

Zobacz także

Szkoły zostaną zamknięte?

- Na razie tylko bardzo niewielki ułamek, poniżej procenta szkół, przeszło bądź na system całkowicie zdalny, a zdecydowana większość tych szkół, to są szkoły, w których jakaś część uczniów uczy się zdalnie bądź część nauczycieli pracuje zdalnie, a pozostała część szkoły pracuje normalnie - mówił Piontkowski na antenie Polskiego Radia Białystok. Według przedstawionych przez niego danych, na 48,5 tys. szkół taki system (mieszany lub edukacja tylko na odległość) dotyczy ok. dwustu placówek. - To naprawdę jest ułamek procenta, więc na razie nie ma potrzeby, aby przechodzić na system zdalny - mówił minister edukacji. Trzeba tu jednak dodać, że choć edukacja w trybie niestandardowym dotyczy obecnie około 200 placówek, to takich miejsc systematycznie przybywa.

Piontkowski zapewnił, że póki co, decyzje co do zamknięcia wszystkich szkół w kraju nie zapadły. - Na razie nie planujemy zamykania szkół. Wprowadzony system, czyli reakcja lokalna na zwiększone zagrożenie epidemiczne, sprawdza się - mówił szef MEN. Jak dodał, dopóki to będzie możliwe, szkoły będą funkcjonowały normalnie. - Zwłaszcza w niewielkich szkołach, gdzieś daleko od dużych aglomeracji, gdzie nie widać zachorowań, nie ma żadnej potrzeby zamykania szkół. Podobnie zresztą w dużych miastach, dopóki nie ma tutaj jakieś większego zagrożenia epidemicznego. Sam fakt, że ktoś pod Szczecinem zachorował, wcale nie oznacza, że pod Rzeszowem trzeba zamykać szkoły - mówił Piontkowski.

Zobacz także

RadioZET.pl/MEN/Polskie Radio Białystok