Zamknij

Konkurs w trybie stacjonarnym dla 175 uczniów. "Bezpieczniej niż w markecie"

08.04.2021 19:37
Konkurs
fot. Tadeusz Koniarz/REPORTER (zdjęcie poglądowe)

175 uczniów wzięło udział konkursie polonistycznym zorganizowanym w trybie stacjonarnym w jednej z miejscowości na Pomorzu. Wójt gminy, w której odbywało się wydarzenie nie widzi jednak problemu - jego zdaniem uczniowie byli tam "bezpieczniejsi niż w sklepie". 

Sprawa, o której informuje TVN24 (dzięki powiadomieniom od widzów, które dotarły do kanału Kontakt24), dotyczy wojewódzkiego konkursu polonistycznego, do którego eliminacje zorganizowano w trybie stacjonarnym w Trąbkach Wielkich (woj. pomorskie). Na stronie internetowej tamtejszej Szkoły Podstawowej im. Kunegundy Pawłowskiej można znaleźć szczegółowe informacje na temat wydarzenia.

Z opisu na stronie dowiadujemy się, że placówka zaplanowała konkurs w ścisłym reżimie sanitarnym. Do budynku wstęp mieli tylko uczestnicy, wchodzić mieli czterema różnymi wejściami (podzielono ich alfabetycznie). Oprócz tego musieli stawić się "w miejscu odbywania się konkursu, przynajmniej pół godziny przed rozpoczęciem" i - czekając na wejście do szkoły - zachować odpowiedni odstęp (co najmniej 1,5 m), zakrywając jednocześnie usta i nos.

Trąbki Wielkie. Konkurs dla 175 uczniów. Wójt: szanse zakażenia równe zeru

Czy jednak organizowanie wydarzenia o charakterze stacjonarnym dla blisko 200 uczniów w trakcie trzeciej fali koronawirusa i coraz trudniejszej sytuacji epidemicznej było rozsądne i bezpieczne? TVN24 zapytało o tę kwestię wójta gminy Trąbki Wielkie, która organizuje konkurs. 

Błażej Konkol przypomniał, że w rozporządzeniu rządowym jest zapis, który w drodze wyjątku dopuszcza organizację m.in. olimpiad szkolnych. Zapewnił też, że przestrzegane są wszelkie rygory: maseczki, zachowanie odległości, brak poczęstunku. 

Konkurs odbywa się w kilku miejscach w szkole. W sali gimnastycznej, w dużej auli szkolnej, a także na holach bocznych. Odległości między stolikami są nie mniejsze niż dwa metry. W mojej ocenie szanse zakażenia są minimalne albo prawie równe zeru

Błażej Konkol

- Mamy tyle tych obostrzeń, że chyba wszyscy mamy już ich dosyć. Więc jeśli rozporządzenie rządowe dopuszcza taką możliwość, czemu z niej nie skorzystać – stwierdził, dodając, że  "konkurs online to nie to samo co konkurs w szkole" i że na salach konkursowych jest "bezpieczniej niż w markecie" (cytaty za: tvn24.pl).

Rodzice podzieleni ws. konkursu. "Pewne ryzyko", "online mogłoby nie być sprawiedliwie"

Wśród rodziców dzieci, które uczestniczyły w przedsięwzięciu, opinie były podzielone. - Moim zdaniem można było zorganizować to w innej formie. Przez internet czy w szkołach w naszych miastach – twierdził jeden z nich w rozmowie z dziennikarzami TVN24. - To jest pewne ryzyko. Konkurs ogólnopolski z historii odbył się online i było wszystko dobrze – dodał inny.

Byli też jednak tacy rozmówcy stacji, którzy zwracając uwagę na możliwe niebezpieczeństwa, podkreślali, że konkurs online nie miałby takiej samej wartości, co stacjonarny i że "online mogłoby nie być sprawiedliwe, bo niektórzy mogliby oszukiwać". 

RadioZET.pl/tvn24.pl/sp.trabki.szkolna.net